Pokazywanie postów oznaczonych etykietą za grosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą za grosik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2020

OBIADY NA SZYBKO: Różowa sałatka

Uwielbiam sałatki. Im konkretniejsze, tym uwielbiam je bardziej. Najlepsze są takie, które w razie dadzą się podgrzać i zastąpić późny obiad albo wczesną kolację. I zabrać do pracy w jednym pudełku. Zwykle komponuję je według tego samego schematu (wypełniacz: ziemniaki/makaron/kasza/ryż + białko: ryba/kurczak/ser/jajka + 2-3 rodzaje warzyw i sos na bazie jogurtu). Rzadko udaje mi się zapamiętać przepis, bo tak zupełnie szczerze, bardzo często są po prostu efektem sprzątania lodówki, albo tego, że nie zdążyłam z zakupami i zwyczajnie trzeba sobie radzić. Z tą wcale nie było inaczej, ale okazała się tak fantastyczna, że zasłużyła na zapisanie jej tutaj.



Różowa sałatka z makrelą

środa, 16 września 2020

NIEDZIELNE ŚNIADANIA: Bananowe Pankejki

Takie życie, takie czasy. Wszystko co jemy jest tak wyładowane cukrem, że od samego spojrzenia na wystawę cukierni można przytyć 2 kg. I jakoś wcale nie oznacza to, że zaczęłam słodycze kochać mniej. Po prostu częściej staram się szukać alternatyw dla białego cukru. Te placuszki są idealnym sposobem na bezcukrowe, słodkie śniadanie. Jednym słodzidłem jest tu banan. I to wystarczy. Lubimy je po amerykańsku czyli z borówkami w środku, ale kawałki jabłek i szczypta cynamonu też sprawdzą się doskonale. Ja zjadam ze skyrem podsłodzonym stewią i w towarzystwie świeżych owoców. Ale całkiem fajne wychodzą też z dżemem jagodowym. Albo z syropem klonowym. A zimą, zwłaszcza te z jabłkami i cynamonem, kochają być polewane miodem. 


wtorek, 17 listopada 2015

Makaronowe Comfort Food

             Po raz pierwszy spotkałam się z tym pojęciem czytając jedną z książek Nigelli Lawson (trudno, nie jestem wybitym teoretykiem kuchni) i od razu poczułam, że tym właśnie jest dla nie gotowanie i jedzenie. Comfort Food to niemal definicja tego wszystkiego, co dzieje się w wiedźmiej chatce. Od zawsze zarówno z jedzenia jak i z gotowania czerpię ... przyjemność. Nie gonię za modami, nie wpisuję się w fusion ani slow. Gotuję, by pokazać, że mi zależy, że się troszczę. Że jedna zapiekanka, jedna babeczka znaczyć może więcej "niż 1 000 słów". Gotuję dla odprężenia; by poczuć się domowo i bezpiecznie. Może dlatego tak u mnie bałaganiarsko i nie na czasie ... ? Bo lubię prostotę i komfort. A ten banalny makaron z kurczakiem i pieczarkami spełnia wszystkie wymogi Comfort Food; prosty w przygotowaniu, zrobiony z niedrogich i łatwo dostępnych składników, tak prosty, że nie da się go popsuć. Do tego kieliszek białego wina, przyjazna dusza obok ... to się nazywa komfort. 


Makaronowe Comfort Food


sobota, 14 listopada 2015

Pomidorowa jak za dawnych lat

                  Bloger kulinarny jest specyficznym rodzajem kucharza. Zwykle nie zna przepisów na pamięć. Nie dlatego, że ma z pamięcią kłopoty, ale dlatego, że zbyt wiele tych przepisów w życiu wypróbował. A, w przeciwieństwie do zwykłego kucharza, większość potraw wykonał w życiu tylko ... raz. Bo przecież na blogu nie można się powtarzać. Bo przecież każdy stara się wrzucić coś nowego, coś oryginalnego. Zagubieni, zabiegani szybko zaczynamy ... udziwniać. Szukamy rzadkich składników, ćwiczymy techniki cięć i czasami, czasami zdarza nam się zapomnieć, że ideał smaku jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zamknąć oczy i przypomnieć sobie najprostszą domową kuchnię, jak u Mamy, jak u Babci. To, co najbardziej smakowało nam w dzieciństwie, będzie nam najbardziej smakować i dziś. 

                     Dlatego właśnie dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tę prostą zupę. Ot, domowa pomidorowa. Zwyczajna. Prawdziwa. Najlepsza na świecie. I nie łudźcie się; od tej zupy się tyje. Ale choć raz zróbcie ją właśnie tak. Nie zamieniajcie śmietany na jogurt. Zróbcie makaron z białej mąki. Odnajdźcie jej podstawowy, pierwotny smak. Zawsze w ten właśnie sposób zaczyna się nauka gotowania. 
Pomidorowa jak za dawnych lat

sobota, 17 października 2015

Wegański Wyrolowany Chleb z Groszkiem

                         Dawno nie było w Chatce nic wegańskiego, zauważyliście? A przecież obiecałam. A do tego, przy sobocie, warto by upiec jakiś chleb, szczególnie, żewczoraj obchodzony był Światowy Dzień Chleba ... mówisz, masz. Będąc na diecie wegańskiej, przerabiałam na roślinną modłę wiele przepisów, które wcześniej polubiłam w wersji tradycyjnej. Jednym z nich jest Wyrolowana Kanapka, którą poznałam za sprawą nieodżałowanej Weekendowej Piekarni (czy ktoś myślał kiedyś o jej wskrzeszeniu razem z WC?). Dodatkowo zawsze miałam też problem z kanapkami. Wegańskie sery i wędliny jakoś średnio przypadły mi do gustu, same warzywa to nie to. Na morgi produkowałam więc pasty warzywne. A szybka pasta z groszku konserwowego należy do moich ulubionych. Połączenie tych dwóch rzeczy było więc tylko kwestią czasu ... 




Wegański Wyrolowany Chleb z Groszkiem



wtorek, 14 lipca 2015

Różowy Sernik

            Ten sernik, nie jest, niestety, moim pomysłem. Znalazłam go na bogu "Rarossa", który od razu wylądował wśród moich ulubionych (nowości z niego, które pewnie nie raz jeszcze mnie zainspirują znajdziecie w lewym menu bocznym). I, co u mnie dość rzadkie, zaskoczył mnie nie tyle sam przepis, bo podobne serniki przygotowywałam wielokrotnie od najwcześniejszego dzieciństwa, co jego cudowny wygląd. Na Rarossie został wykonany w formie białej zebry w różowe paseczki (tutaj znajdziecie oryginalne zdjęcia i przepis). Ja trochę zmieniłam proporcje i sam wzorek chcąc uzyskać listkowy ażur na różowym tle. Zmiany w samej recepturze są kosmetyczne (zagęszczenie smaku, zmniejszenie ilości cukru, biszkopty zamiast biszkoptu, dodatek kawy i cytryny). 

Różowy Sernik


niedziela, 12 lipca 2015

Ucierana Tarta z Truskawkami i Kremem Czekoladowym

                  Sama nie mogę w to uwierzyć ... Pierwsze truskawki w Chatce dopiero w połowie lipca?! Nie to nie tak, że nie lubię! Uwielbiam!!! Nie, to nie tak, że w tym roku nie korzystam! Oczywiście, że korzystam!!! Tyko ten czas jakiś mało elastyczny. W każdym razie już nadrabiam :) Może ktoś akurat szuka sposobu na zakończenie sezonu truskawkowego? 

                  A na początek tarta. Trochę nietypowa, bo z ciasta bardziej babkowego niż kruchego i z kremem budyniowym z czekoladą zamiast masła. A do tego podkolorowane i nabłyszczone galaretką truskawki. Pyszne i ładne. 

Czekoladowa Tarta z Truskawkami



sobota, 20 czerwca 2015

Ultrazdrowy Deser Jogurtowy

                  Deser powinien być nie tylko smaczny, ale i piękny, a przynajmniej efektowny. Idealny ma niewiele cukru i kalorii. A ten jest jeszcze lepszy, bo przygotowanie go zajmuje ... pół godziny. Idealny dla niespodziewanych gości. Wystarczy gęsty jogurt grecki i trochę owoców. Ja miałam akurat brzoskwinie, kiwi i maliny, ale równie dobrze można użyć granatu, truskawek czy cokolwiek wpadnie Wam w ręce. 

Ultrazdrowy Deser Jogurtowy


sobota, 23 maja 2015

Imieninowe Bezy (z musem rabarbarowym i gorzką czekoladą)

              Beza jest ciastkiem kontrowersyjnym. Jedni je kochają, inni nienawidzą. Ja jestem gdzieś po środku, choć jestem wybredna. Bo beza, przede wszystkim musi być dobra: leciutka, napowietrzona, krucha. Po drugie, potrzebuje dobrych dodatków, które odpowiednio przełamią jej słodycz. Żeby beza robiła wrażenie, trzeba złapać odpowiedni balans smakowy. Nie przekonują mnie tak modne ostatnio budyniowe kremy waniliowe czy słodkie owoce jak brzoskwinie i ananasy.Nie, beza potrzebuje kwaskowego kremu i czekolady bez grama cukru. Spróbujcie sami! 

Bezy imieninowe

wtorek, 19 maja 2015

Zanim nadejdą truskawki ... rabarbar!

                  Trochę tak beznadziejnie nucąc "zimny maj, zimny kraj" poszłam sobie ostatnio na ulubiony stragan i ... oszalałam! Wprawdzie nie ma jeszcze truskawek, ale jest ON! Pierwszy zwiastun słońca i kulinarnej wiosny ... RABARBAR! Porządnie kwaśne warzywo (tak, tak), które jednak obsypane dużą ilością cukru zamienia się w cudowny dodatek do deserów. Uwielbiam jego lemoniadowy posmak, więc nie kombinowałam długo. Od razu wiedziałam, że w tym roku sezon rozpocznę babcinym ciastem drożdżowym!

                   Bo kto go nie lubi? Typowe dla rodzinnej Wielkopolski, tak wysokie, że nie mieści się w ustach, puuuchate, jeszcze ciepłe, obsypane owocami i kruszonką ... komu nie pociekła ślinka? Dla współzjadaczy tradycyjne, dla mnie w wersji wegańskiej. Nie odpuszczajcie rabarbarowi i bierzcie się do pieczenia! 

Drożdżowe Ciasto Wielkopolskie z Rabarbarem i Kruszonką



poniedziałek, 11 maja 2015

Wegańska kawa z pianką i nutką dekadencji

                  Niemożliwe! Otóż możliwe :) Wyobraźcie sobie, że mleko sojowe zawiera pewien zagęstnik, który sprawia, że ubija się szybciej niż zwykłe mleko. I lepiej. Bez problemu uzyskacie lekką i wyjątkowo sztywną piankę piankę. Efektem końcowym na pewno zachwycą się nie tylko weganie. Nie bójcie się mleka sojowego tylko dlatego, że jecie mięso. Ja już nie wyobrażam sobie bez takiej kawy poranków. I wieczorów, szczególnie tych spędzonych z książką w ręku. Serio, serio ;)

                  W dodatku do uzyskania tego efektu wystarczy najtańsza wersja napoju sojowego z popularnej sieci dyskontów. Jest dostępne w trzech smakach; naturalnym, waniliowym i czekoladowym. Sami wybierzcie, który z nich smakuje Wam najbardziej. Pamiętajcie jednak, że jest to mleko już słodzone. Nawet jeżeli pijecie słodką kawę, spróbujcie tym razem całkowicie zrezygnować z cukru. 


Dekadencka, wegańska kawa z pianką


środa, 22 kwietnia 2015

Domowe Mleka Roślinne ... a na deser trufle

              Właściwie od przedszkola nie piłam czystego mleka. Ale dopiero podczas wegańskiego eksperymentu uświadomiłam sobie jak ogromne ilości mleka zużywam mimo to. Przynajmniej dwie kawy dziennie, budynie, zupy, niemal każde ciasto, płatki, gofry. A teraz w dodatku wszędzie tam gdzie kiedyś użyłabym śmietany lub jogurtu. A, niestety, o ile mleko krowie należy do produktów najbardziej podstawowych, najtańszych i powszechnie dostępnych, o tyle z mlekami roślinnymi sprawa ma się zupełnie inaczej. Są 3 do nawet 5 razy droższe, niemal niedostępne w popularnych sklepach, a jeżeli już uda się je znaleźć, to są słodzone. 

             Do najtańszych i najpopularniejszych należą, oczywiście, mleka sojowe. W znanych dyskontach można je kupić już nawet poniżej 5 zł za litr. Jeżeli przyzwyczaicie się do specyficznego posmaku, nadaje się do kawy, przygotowania budyniu czy ciasta. Niestety, jest baaardzo słodkie, nie sprawdzi się więc w gotowaniu. Dlatego właśnie większość wegan bardzo szybko uczy się przygotowywania mleka roślinnego w domu. Nie jest to trudne, wymaga jednak trochę pracy. Wypada za to niezwykle tanio i zdrowo. Pokazywałam już kiedyś tutaj mleko ryżowe. Pora na kolejne. Dziś będzie owsiane, jaglane i migdałowe. 




sobota, 14 marca 2015

Ciasto z Widelca

              To ciasto jest specjalnością mojej Mamy. Błyskawiczne, idealne na sobotę, kiedy to trzeba się z jego upieczeniem zmieścić pomiędzy odkurzaniem i myciem okien. W dodatku nie wymaga nawet wyjęcia miksera, a do jego zrobienia wystarcza miska i widelec. Na zdjęciu wersja z żółtymi śliwkami i kruszonką, ale najbardziej lubimy, gdy zamiast układać owoce na cieście, po prostu wmiesza się do niego starte na grubych oczkach jabłka. Dla wygody zamiast widelca warto użyć trzepaczki do ciasta, ale nie jest to konieczne. 

Ciasto z Widelca


piątek, 13 marca 2015

"Czysty Barszcz" i coś o ziemniaczanym puree

            Jak ten czas ucieka! Ani się obejrzałam, a tu się okazuje, że od dwóch tygodni nic się w Chatce nie gotuje! Poprawka: Gotować się gotuje, tylko nie ma komu tego opisać W każdym razie, ten czas, gdy zima już sobie poszła, a wiosna jeszcze nie ma odwagi zakwitnąć, szczególnie trzeba uważać na to, co się je. Niby w sklepach już nowalijki, ale ani smakują, ani pachną. Warzywa całoroczne też już nie pierwszej świeżości i w ogóle jakoś ich brak A w dodatku wszyscy jacyś tacy zasmarkani i ogólnie Słońca brak. Tu nie wystarczy już zwykła marchewka! Na taki stan Wiedźma ma jeden, ale za to znakomity czar o barwie rubinu: buraczki!

            Śmiesznie tanie, dostępne przez cały rok i obłędnie zdrowe. A w dodatku ... pyyyycha! Nie gardźcie buraczkami. Taki barszczyk pomoże Wam przetrwać do wiosny! A obok ziemniaczki w roli puree, też dodatkowo dosmaczone i "uzdrowione"dodatkiem marchewki, selera, pietruszki. A kto woli klasyczne, śmietanowo-maślane, też znajdzie coś dla siebie ...


Czysty Barszczyk


poniedziałek, 16 lutego 2015

Wegańskie, Razowe Pierogi z Soczewicą

                     Muszę przyznać, że cały ten wegański eksperyment nie jest dla mnie łatwy. Nie dlatego, że jakoś specjalnie brakuje mi produktów zwierzęcych. To raczej kwestia smaku. Tak się jakoś złożyło, że w diecie wegańskiej sporo jest smaków orientalnych; arabskich, hinduskich, tajskich, za którymi oględnie mówiąc w większości nie przepadam. Dlatego staram się szukać wegańskich możliwości w bardziej swojskich smakach.
                     
                     Jedną z nich są pierogi. Już od lat ciasto przygotowujemy wyłącznie z zaparzonej gorącą wodą mąki bez dodatku jajek. A nadziewać można je przecież wszystkim; szpinakiem, owocami, kapustą z grzybami, albo jak w tym przypadku, soczewicą. I za każdym razem są równie dobre.


Pierogi z Soczewicą


wtorek, 10 lutego 2015

Zupa Ser(k)owa

                 Zupa serowa to wykwintny posiłek o bogatym bukiecie aromatów skomponowany z kilku gatunków sera, pochodzący chyba nawet nie tyle z kuchni francuskiej, co raczej szwajcarskiej. I to by było na tyle. Oryginał jest też dość trudny w przygotowaniu i ... zbyt drogi na moją kieszeń. Nam pozostaje fast foodowy odpowiednik czyli zupa z serków topionych. Znacznie tańsza, o wiele szybsza i i uwielbiana przez dzieciaki. Przez dorosłych z resztą też, tylko Ci rzadko pozwalają sobie na tak wyraźne okazanie entuzjazmu, albo są wiecznie na diecie, która nie pozwala im jeść sera ze śmietaną. Cóż, ich strata. :)

Zupa Ser(k)owa


niedziela, 8 lutego 2015

Razowo-Kukurydziane Tortille Elizy (przepis podstawowy + farsz I: z kurczakiem)

                    Tortille związane są z kuchnią meksykańską, która wykorzystuje je głownie do burrito (rulonik z dużą ilością farszu) lub quesillady czyli dwóch płaskich placków przełożonych farszem jak kanapka i pokrojonych na trójkątne kanapki. Mają znacznie niższą hydrację niż nasze naleśniki, przez co są bardziej kruche i mniej elastyczne. Mogą być przygotowane z mąki pszennej lub kukurydzianej. Zrobione jednak w całości z bezglutenowej maki kukurydzianej będą się łamać, elastyczność zapewnia im gluten, a jej zachowanie i tak wymaga specjalnego traktowania. Dlatego robię je z mieszanki mąki kukurydzianej i pszennej razowej. 

                     Oprócz tradycyjnego użycia często stosowane są również jako tzw. "cienkie ciasto" do falafela czy kebabu. Są absolutnie wegańskie (w składzie mają tylko mąkę, sól i olej) i smaży się je na suchej patelni, bez tłuszczu. Myślę, że jest kilkadziesiąt przepisów na farsz i sama nadziewam je na kilka sposobów. Dziś zacznę od wersji niewegańskiej, w której jadłam je po raz pierwszy, wtedy jeszcze kupne. U Elizy właśnie. 

Tortille 

(porcja na 8 placków)

sobota, 7 lutego 2015

Wegański Krem Czekoladowy (bez tłuszczu i cukru)

                       Krem czekoladowy na bazie banana, bez dodatku cukru i tłuszczu. Można go potraktować jako samodzielny deser albo użyć jako dodatek do ciasta, naleśników, gofrów czy chleba. Trochę magiczny, bo odpędza wszystkie smutki i smuteczki. Bananowy posmak jest dość mocno wyczuwalny, ale dobrze komponuje się z czekoladą i w niczym nie przeszkadza. Wielbiciele wyraźnej słodyczy powinni trochę go dosłodzić. Odradzam zmniejszenie ilości kakao.

Wegański Krem Czekoladowy


piątek, 6 lutego 2015

Oszukana Jajecznica

             Obiecałam, że blog nie zmieni się w całkowicie wegański. Dotrzymuję więc słowa i z tej okazji, że mamy dziś piątek (piąteczek, piątunio) czas na wyjątkowe śniadanie. Do jego przygotowania zachęcił mnie też szczypiorek. Pora roku taka, że warzywa jakieś nieprawdziwe i przywiędłe, a ja nagle znalazłam na osiedlowym straganie szczypiorek jak marzenie, soczysty, grubaśny i zieloniutki. 

              Od razu przypomniała mi się Babcia, która zawsze miała świeży szczypior na zwykłym, kuchennym oknie. Zwyczajnie, na przykrytym gazą słoiku z wodą stawiała końcówkę cebuli i szczypiorek wyrastał z tego nawet w lutym. A skoro babciny szczypiorek to i babcina jajecznica. Oszukana, bo Babcia, w realiach powojennego PRL-u miała do wykarmienia aż 8, przysłowiowych gąb, w tym jednego zdrowego mężczyznę i trzech dorastających chłopców i jeszcze psa na dokładkę. Więc jajecznica była może trochę oszukana, ale ... palce lizać! 

            Tylko nie liczcie kalorii, po co komu wyrzuty sumienia?

Oszukana Jajecznica


czwartek, 5 lutego 2015

Pieczone Ziemniaki

             Wiele osób uważa, że ziemniaki są niezdrowe i tuczące. W rzeczywistości są bezglutenowe, beztłuszczowe i niskokaloryczne. Problem stanowi raczej fakt, że zwykle podajemy je oblane roztopionym masłem lub zawiesistym sosem. A tymczasem, odpowiednio podane, są przysmakiem same w sobie. Wystarczy dodatek sałaty, by niewielkim kosztem przygotować naprawdę pyszny i sycący obiad. 

Pieczone Ziemniaki