wtorek, 1 grudnia 2015
Cynamonowy Sernik/Z Jabłkami
Jestem wielką fanką serników. Kocham je od zawsze i z wielką przyjemnością przemycam kolejne pomysły i przepisy. Sernik, ulubione ciasto, musi być przecież wyjątkowy. A ten właśnie taki jest. Jak marzenie małej Wiedźmy. W dzieciństwie dałabym się zabić za połączenie sernika i jabłek, za to nie tknęłabym niczego z cynamonem. Na szczęście człowiek dojrzewa również smakowo, więc teraz i cynamon nauczyłam się lubić. Choć ten sernik jest naprawdę bardzo wyraźnie cynamonowy. Zanim go upieczecie, upewnijcie się, że na pewno wszyscy lubią ten smak.
niedziela, 29 listopada 2015
Orzechowe Jabłka
Deser idealny. Niedużo ciasta, w którym dodatkowo część maki zastąpiono orzechami, a w roli głównej jabłko. Nasze, polskie. Niekoniecznie od razu Golden Delicious. A do tego miód i znów orzechy. Z własnego ogrodu, choć włoskie. Ciasto, które trochę jeszcze pachnie jesienią, a trochę już świętami. W dodatku jakby listopadowo nostalgiczne. Przywołuje wspomnienia z dzieciństwa; o pieczonych jabłkach, o opowieściach toczonych przez dziadka podczas łupania orzechów. Ale przede wszystkim - zjawiskowo piękne. Naturalnie piękne. Jak młoda, piegowata dziewczyna. Ma w sobie jakiś rodzaj rodzinnego ciepła, które dziś już spotyka się tak rzadko. Pozwólcie mu się porwać.
Orzechowe Jabłka
czwartek, 26 listopada 2015
Piernikowy Gulasz z Łopatki, Dyni i Fasoli
Bardzo sycące i porządnie rozgrzewające danie, idealne na chłodne, listopadowe wieczory przy kominku. Tak bogate w aromat dyni i przypraw, że zachwyci nawet tych, którzy jak ja, zazwyczaj wieprzowiny nie jadają. Bardzo gęsty, idealny by wyjadać resztki smarując po talerzu chrupiącą bułką.
Piernikowy Gulasz z Łopatki, Dyni i Fasoli
środa, 25 listopada 2015
Marcepanowe Pierniczki
Dziś Świętej Katarzyny. Niniejszym sezon świąteczno-piernikowy uważam za otwarty! :) Zaczynamy pierniczkami z marcepanem. Proste w przygotowaniu, baaardzo kruche, a w smaku wyczuwalnie marcepanowe. Przepis na podstawie receptury znalezionej u Pieczarki Mysi.
Marcepanowe Pierniczki
wtorek, 24 listopada 2015
Chałka Dyniowa
Klasyka jesiennego gatunku. Oglądałam i czytałam różne wersje tego przepisu już na tylu blogach, że właściwie aż nie wypada publikować go po raz kolejny. Tylko co ja na to poradzę, że to jest naprawdę doskonały przepis? Dokładnie takie, jakie lubię najbardziej; bajecznie prosty i niezawodny. A chałka wychodzi z niego znakomita; lekko słodkawa, bardzo mięciutka i znika w oka mgnieniu.
Chałka Dyniowa
niedziela, 22 listopada 2015
sobota, 21 listopada 2015
Gruszecznik Tymiankowo-Kokosowy Aromatyzowany Wanilią
Pomysł na to ciasto powstał drogą wielu doświadczeń i skojarzeń. Przede wszystkim koniecznie chciałam jakoś wykorzystać ostatnie gruszki. Czułam też powinność przygotowania jesiennej szarlotki i jednocześnie byłam nią już odrobię ... znudzona. Kruche ciasto, jabłka i cynamon. Każdej jesieni to samo. A ja chciałam coś troszkę inaczej.
Czy uwierzycie, że w moim domu nigdy albo nigdy nie pieczono takiej typowej szarlotki? Upiekłam ją po raz pierwszy dopiero już "na swoim". Serio. Moja Mama nie jest fanką kruchego ciasta, piekła więc zawsze półkruche na proszku, a żeby go nie rozmoczyć zamiast surowych dodawała do niego jabłka zesmażone na mus. I nigdy nie dodawała cynamonu, bo inaczej mój Tata nawet by tego ciasta nie ruszył. Efektu nigdy nie nazywała szarlotką. W naszym domu to był jabłecznik. I w ten sposób, nie chcąc szargać zarezerwowanej dla ciasta z jabłkami nazwy "szarlotka" wymyśliłam ... Gruszecznik. Na kruchym cieście. I z kokosową kruszonką, którą zrobiłam kiedyś przypadkiem z braku mąki do zwykłego ciasta z borówkami. A ponieważ pokochałam aromat przypraw ... cynamon do gruszek nie pasuje. Za to gruszki bez imbiru, no, nie istnieją. A z wanilią komponują się jeszcze lepiej. Tymianek dodałam w natchnieniu, przypomniawszy sobie gruszki w occie i okazało się to fantastycznym posunięciem. Jego aromat cudownie przełamuje gruszkową słodycz nadając ciastu nieco koniakową szlachetność.
Czy uwierzycie, że w moim domu nigdy albo nigdy nie pieczono takiej typowej szarlotki? Upiekłam ją po raz pierwszy dopiero już "na swoim". Serio. Moja Mama nie jest fanką kruchego ciasta, piekła więc zawsze półkruche na proszku, a żeby go nie rozmoczyć zamiast surowych dodawała do niego jabłka zesmażone na mus. I nigdy nie dodawała cynamonu, bo inaczej mój Tata nawet by tego ciasta nie ruszył. Efektu nigdy nie nazywała szarlotką. W naszym domu to był jabłecznik. I w ten sposób, nie chcąc szargać zarezerwowanej dla ciasta z jabłkami nazwy "szarlotka" wymyśliłam ... Gruszecznik. Na kruchym cieście. I z kokosową kruszonką, którą zrobiłam kiedyś przypadkiem z braku mąki do zwykłego ciasta z borówkami. A ponieważ pokochałam aromat przypraw ... cynamon do gruszek nie pasuje. Za to gruszki bez imbiru, no, nie istnieją. A z wanilią komponują się jeszcze lepiej. Tymianek dodałam w natchnieniu, przypomniawszy sobie gruszki w occie i okazało się to fantastycznym posunięciem. Jego aromat cudownie przełamuje gruszkową słodycz nadając ciastu nieco koniakową szlachetność.
Gruszecznik Tymiankowo-Kokosowy Aromatyzowany Wanilią
czwartek, 19 listopada 2015
Jesienny Makaron z Karmelizowanymi Owocami
Ostatnio tak się jakoś dzieje, że moja kuchnia coraz więcej mówi o mnie. Może dlatego, że po raz pierwszy od dłuższego czasu odnajduję w niej spokój również w sensie miejsca. W każdym razie, zupełnie jak ja, robi się coraz bardziej leniwa... i, o dziwo, podobnie jak mnie, na dobre jej to wychodzi. Tak niewiele przecież, w gruncie rzeczy, potrzeba do szczęścia :)
Czy pamiętacie, że listopad to jeszcze nie zima? Na straganach wciąż jeszcze pysznią się sezonowe owoce i warzywa; rubinowe buraki, pomarańczowe dynie, złociste gruszki ... W kuchni coraz więcej już cynamonu i przypraw, ale wciąż jeszcze pachnie jesienią. Gdy w jednym z popularnych dyskontów udało mi się dostać czekoladowy makaron, po prostu musiałam przyrządzić jesienną wersję makaronu z truskawkami. Z tym, że zamiast truskawek użyłam śliwek, gruszek i jabłka. Macie ochotę?
Czy pamiętacie, że listopad to jeszcze nie zima? Na straganach wciąż jeszcze pysznią się sezonowe owoce i warzywa; rubinowe buraki, pomarańczowe dynie, złociste gruszki ... W kuchni coraz więcej już cynamonu i przypraw, ale wciąż jeszcze pachnie jesienią. Gdy w jednym z popularnych dyskontów udało mi się dostać czekoladowy makaron, po prostu musiałam przyrządzić jesienną wersję makaronu z truskawkami. Z tym, że zamiast truskawek użyłam śliwek, gruszek i jabłka. Macie ochotę?
Jesienny Makaron z Karmelizowanymi Owocami
wtorek, 17 listopada 2015
Makaronowe Comfort Food
Po raz pierwszy spotkałam się z tym pojęciem czytając jedną z książek Nigelli Lawson (trudno, nie jestem wybitym teoretykiem kuchni) i od razu poczułam, że tym właśnie jest dla nie gotowanie i jedzenie. Comfort Food to niemal definicja tego wszystkiego, co dzieje się w wiedźmiej chatce. Od zawsze zarówno z jedzenia jak i z gotowania czerpię ... przyjemność. Nie gonię za modami, nie wpisuję się w fusion ani slow. Gotuję, by pokazać, że mi zależy, że się troszczę. Że jedna zapiekanka, jedna babeczka znaczyć może więcej "niż 1 000 słów". Gotuję dla odprężenia; by poczuć się domowo i bezpiecznie. Może dlatego tak u mnie bałaganiarsko i nie na czasie ... ? Bo lubię prostotę i komfort. A ten banalny makaron z kurczakiem i pieczarkami spełnia wszystkie wymogi Comfort Food; prosty w przygotowaniu, zrobiony z niedrogich i łatwo dostępnych składników, tak prosty, że nie da się go popsuć. Do tego kieliszek białego wina, przyjazna dusza obok ... to się nazywa komfort.
Makaronowe Comfort Food
sobota, 14 listopada 2015
Pomidorowa jak za dawnych lat
Bloger kulinarny jest specyficznym rodzajem kucharza. Zwykle nie zna przepisów na pamięć. Nie dlatego, że ma z pamięcią kłopoty, ale dlatego, że zbyt wiele tych przepisów w życiu wypróbował. A, w przeciwieństwie do zwykłego kucharza, większość potraw wykonał w życiu tylko ... raz. Bo przecież na blogu nie można się powtarzać. Bo przecież każdy stara się wrzucić coś nowego, coś oryginalnego. Zagubieni, zabiegani szybko zaczynamy ... udziwniać. Szukamy rzadkich składników, ćwiczymy techniki cięć i czasami, czasami zdarza nam się zapomnieć, że ideał smaku jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zamknąć oczy i przypomnieć sobie najprostszą domową kuchnię, jak u Mamy, jak u Babci. To, co najbardziej smakowało nam w dzieciństwie, będzie nam najbardziej smakować i dziś.
Dlatego właśnie dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tę prostą zupę. Ot, domowa pomidorowa. Zwyczajna. Prawdziwa. Najlepsza na świecie. I nie łudźcie się; od tej zupy się tyje. Ale choć raz zróbcie ją właśnie tak. Nie zamieniajcie śmietany na jogurt. Zróbcie makaron z białej mąki. Odnajdźcie jej podstawowy, pierwotny smak. Zawsze w ten właśnie sposób zaczyna się nauka gotowania.
Pomidorowa jak za dawnych lat
Dlatego właśnie dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tę prostą zupę. Ot, domowa pomidorowa. Zwyczajna. Prawdziwa. Najlepsza na świecie. I nie łudźcie się; od tej zupy się tyje. Ale choć raz zróbcie ją właśnie tak. Nie zamieniajcie śmietany na jogurt. Zróbcie makaron z białej mąki. Odnajdźcie jej podstawowy, pierwotny smak. Zawsze w ten właśnie sposób zaczyna się nauka gotowania.
Pomidorowa jak za dawnych lat
środa, 11 listopada 2015
Jak co roku ...
11 listopada w Chatce rogale i gęsina ... Nie może być inaczej! Przepisy są na blogu od zawsze i bardzo je lubicie, o tutaj :) Szczegółów chyba tym razem podawać nie będę: rogale te same tyle tylko, że mniej słodkie, bo bardziej żurawinowe i z lukrem bardziej białym, bo na białku. I gęś też ukiszona jak wtedy, tyle, że tym razem pieczona z dodatkiem jabłek i majeranku.
środa, 28 października 2015
Halloween: Zdrowa Alternatywa
Ci, którzy bywają w Chatce częściej wiedzą, że pomimo wiedźmiej natury, nie jestem fanką Halloween. Wielokrotnie już pisałam, że bardziej przypomina ono nasza Andrzejki czy Katarzynki. Bo nasza, nostalgiczna wersja jest jednak zupełnie inna. Gdybym już miała ją jakoś przerabiać to raczej na Dziady (z drugiej strony nie sądzicie, że jest pewne podobieństwo? Nakarmisz zjawę i da Ci święty spokój) ... Mimo to, świat nie zawsze postępuje zgodnie z wolą Wiedźm i nie sposób zignorować jego porządek. Dlatego właśnie myślę sobie, że kiedy do moich drzwi zapuka jakiś halloweenowy potwór i wrzaśnie "Cukierek albo psikus!", nie pozostanie mi nic innego, niż dać mu tego cukierka. I niech przynajmniej będzie zdrowy. Biorąc pod uwagę, że za oknem listopad i wieczory są już znacznie chłodniejsze, najlepiej, żeby chroniły wszystkie małe potwory przed przeziębieniami. Powinny więc być bogate w witaminę C i osłodzone miodem ... głóg. Oczywiście, cukierki z głogu!*
Cukierki z Głogu
sobota, 24 października 2015
Oberżyna z Rodzynkami alla Arabija
Dla purystów: nazwa dania nie pochodzi z żadnego języka obcego. Po prostu ładnie brzmi ;) Świat się ostatnio pokomplikował. Kraje arabskie trochę nas fascynują, trochę przerażają. Boimy się fundamentalistów, boimy się uchodźców. A dawno, dawno temu, jeszcze jako studentka miałam okazję bywać w domu pewnych Syryjczyków. Przemiłych z resztą, świetnie wykształconych i zarabiających, nieortodoksyjnych muzułmanów. Kobiety pracowały, nosiły krótkie spódniczki i nie nosiły kwefów. I mieszkali w Polsce, bo właśnie tutaj chcieli mieszkać.
A kiedy przychodziła pora obiadu, w całym domu unosiły się niezwykłe aromaty; zupełnie inne od tego jak pachną nasze kuchnie. Gotowanie jeszcze mnie wtedy nie interesowało, więc nie zanotowałam żadnych przepisów. Tę recepturę wymyśliłam znacznie później. Nauczyłam się jednak, że w arabskiej (no dobra - arabskiej przystosowanej do polskich realiów i przeciętnej kieszeni) kuchni jedzenie dodaje się do przypraw, a nie odwrotnie. Dosłownie. Wszystko zaczyna się bowiem od podsmażenia lub podprażenia przypraw, które uwalniają dzięki temu niesłychane wprost ilości aromatu...
A kiedy przychodziła pora obiadu, w całym domu unosiły się niezwykłe aromaty; zupełnie inne od tego jak pachną nasze kuchnie. Gotowanie jeszcze mnie wtedy nie interesowało, więc nie zanotowałam żadnych przepisów. Tę recepturę wymyśliłam znacznie później. Nauczyłam się jednak, że w arabskiej (no dobra - arabskiej przystosowanej do polskich realiów i przeciętnej kieszeni) kuchni jedzenie dodaje się do przypraw, a nie odwrotnie. Dosłownie. Wszystko zaczyna się bowiem od podsmażenia lub podprażenia przypraw, które uwalniają dzięki temu niesłychane wprost ilości aromatu...
Oberżyna z Rodzynkami alla Arabija
wtorek, 20 października 2015
Śliwki z Grudziądza na kruchym cieście bezglutenowym (ciasto wegańskie)
Bo ja jestem taka strasznie zaściankowa. I do tego tak okropnie bezczelna, że wcale się tego nie wstydzę. Jakoś wcale a wcale nie ciągnie mnie ani słoneczna Majorka ani historyczny Egipt ani nawet, (o zgrozo!) sielankowe Indie. Ja lubię jeździć po Polsce. I już od kilku lat marzy mi się wyjazd na Święto Śliwki, które odbywa się co roku w Strzelcach Dolnych koło Grudziądza, na którym robi się podobno jedyne w swoim rodzaju, pieczone powidła śliwkowe (mniam!), które chciałabym zobaczyć i poczuć w świątecznym pierniku ... i to kolejny rok, w którym ten wyjazd mi się nie udał. Następnym razem. Ale skoro oleofarm akurat zorganizował taki konkurs, w którym rozmawiamy o kulinarnych podróżach z olejami świata, to pomyślałam, że ja też opowiem o swojej wymarzonej wycieczce, tyle, że nie na drugi koniec świata, a do Grudziądza właśnie. Po śliwki. A skoro ma być olej i mają być śliwki, to koniecznie, ale to koniecznie trzeba upiec to ciasto. Niewiarygodnie szybkie i proste, bezglutenowe i obłędnie dobre, co nie zdarza się często ... lećcie łapać ostatni śliwki!
Śliwki w wegańskim i bezglutenowym, kruchym cieście
sobota, 17 października 2015
Wegański Wyrolowany Chleb z Groszkiem
Dawno nie było w Chatce nic wegańskiego, zauważyliście? A przecież obiecałam. A do tego, przy sobocie, warto by upiec jakiś chleb, szczególnie, żewczoraj obchodzony był Światowy Dzień Chleba ... mówisz, masz. Będąc na diecie wegańskiej, przerabiałam na roślinną modłę wiele przepisów, które wcześniej polubiłam w wersji tradycyjnej. Jednym z nich jest Wyrolowana Kanapka, którą poznałam za sprawą nieodżałowanej Weekendowej Piekarni (czy ktoś myślał kiedyś o jej wskrzeszeniu razem z WC?). Dodatkowo zawsze miałam też problem z kanapkami. Wegańskie sery i wędliny jakoś średnio przypadły mi do gustu, same warzywa to nie to. Na morgi produkowałam więc pasty warzywne. A szybka pasta z groszku konserwowego należy do moich ulubionych. Połączenie tych dwóch rzeczy było więc tylko kwestią czasu ...
Wegański Wyrolowany Chleb z Groszkiem
czwartek, 15 października 2015
Tort na Wieczór Panieński
Nie przepadam za tą tradycją, co nie zmienia faktu, że nie kłócę się ze zleceniodawczynią. Tym bardziej, że jak na tę okazję, wybrany model okazał się bardzo dyskretny i gustowny. Chociaż ... wszyscy oglądający go faceci i tak robią dziwne miny. Ciekawe jak Wam się spodoba?
A przy okazji: trochę mnie nie było. Wszystko przez przeprowadzkę. Ale już jestem i mam zamiar szybko nadrobić zaległości. Bo nawet pomiędzy gipsem i płytkami trzeba jeść :)
A przy okazji: trochę mnie nie było. Wszystko przez przeprowadzkę. Ale już jestem i mam zamiar szybko nadrobić zaległości. Bo nawet pomiędzy gipsem i płytkami trzeba jeść :)
Podobne:
![]() |
| Czekoladowy Kurhan |
sobota, 29 sierpnia 2015
Amerykańskie Żeberka
Zasłodziło się ostatnio w Chatce. A tymczasem trzeba coś jeść poza słodyczami. A gdy się ma w domu mężczyznę, trzeba też, czasami, w imię świętego spokoju, skapitulować w temacie kuchni zdrowej, lekkiej i po prostu podać na stół solidny kawał mięcha. I zupełnie nie rozumiem dlaczego, żeberka, których sama organicznie nie znoszę, zajmują wówczas niezwykle wysokie miejsce na liście męskich życzeń. A niech ma; 100% żeberek w żeberkach czyli właśnie Żeberka po Amerykańsku.
Amerykańskie Żeberka
piątek, 28 sierpnia 2015
Potrójne lody, cz.3: Herbaciane z Herbatnikami
... a smakują zupełnie jak ciastka w karmelu. Moje absolutnie ulubione. Bardzo tradycyjne, na żółtkach i śmietanie, dosmaczone zwykłą herbatą, a smakują jak skrzyżowanie kajmaku i ... bawarki. Lubicie? To jedno z najsmaczniejszych wspomnień z mojego dzieciństwa. Babcia robiła na śniadanie mocną,słodką herbatę i dolewała do niej mleka. Pewnie dlatego, że samego mleka nie chciałam pić za skarby świata. W każdym razie te lody kojarzą mi się właśnie tak. Są zupełnie niezwykłe. Spróbujcie koniecznie!
Lody Herbatkowe z Herbatnikami
środa, 26 sierpnia 2015
Potrójne lody, cz.2; kawowo-chałwowe
.... Mhmmmm ... lekko dekadenckie, wyraźnie wytrawne od kawy i mocno osłodzone charakterystyczną słodyczą chałwy. W przeciwieństwie do tych poprzednich, nutellowych, przypadną do gustu raczej dorosłym niż dzieciakom. Są w dodatku prawdziwe. Kaloryczne jak diabli, ale absolutnie warte każdego dodatkowego centymetra w biodrach.
Lody kawowo-chałwowe
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Potrójne lody, cz.1: Szybka Nutella
Za oknem taki upał, że nawet wiedźmy potrzebują kuchennych wakacji. Chyba, że robią ... lody. A odkąd mają magiczną maszynkę do lodów, rzeczywiście robią. I to jak robią! Hurtowo. We wszystkich możliwych smakach i kolorach. Codziennie robią. Chatka powoli pokrywa się szronem ;)
Zaczniemy od tych najprostszych, najszybszych i najbardziej kochanych przez dzieci. Lody z nutellą. Baaardzo nutellowe i intensywne w smaku, dla dorosłych mogą kazać się nieco zbyt słodkie. Mogą, ale nie muszą.
Zaczniemy od tych najprostszych, najszybszych i najbardziej kochanych przez dzieci. Lody z nutellą. Baaardzo nutellowe i intensywne w smaku, dla dorosłych mogą kazać się nieco zbyt słodkie. Mogą, ale nie muszą.
Szybkie Lody o Smaku Nutelli
Subskrybuj:
Posty (Atom)



