Oprócz tradycyjnego użycia często stosowane są również jako tzw. "cienkie ciasto" do falafela czy kebabu. Są absolutnie wegańskie (w składzie mają tylko mąkę, sól i olej) i smaży się je na suchej patelni, bez tłuszczu. Myślę, że jest kilkadziesiąt przepisów na farsz i sama nadziewam je na kilka sposobów. Dziś zacznę od wersji niewegańskiej, w której jadłam je po raz pierwszy, wtedy jeszcze kupne. U Elizy właśnie.
niedziela, 8 lutego 2015
Razowo-Kukurydziane Tortille Elizy (przepis podstawowy + farsz I: z kurczakiem)
Tortille związane są z kuchnią meksykańską, która wykorzystuje je głownie do burrito (rulonik z dużą ilością farszu) lub quesillady czyli dwóch płaskich placków przełożonych farszem jak kanapka i pokrojonych na trójkątne kanapki. Mają znacznie niższą hydrację niż nasze naleśniki, przez co są bardziej kruche i mniej elastyczne. Mogą być przygotowane z mąki pszennej lub kukurydzianej. Zrobione jednak w całości z bezglutenowej maki kukurydzianej będą się łamać, elastyczność zapewnia im gluten, a jej zachowanie i tak wymaga specjalnego traktowania. Dlatego robię je z mieszanki mąki kukurydzianej i pszennej razowej.
Oprócz tradycyjnego użycia często stosowane są również jako tzw. "cienkie ciasto" do falafela czy kebabu. Są absolutnie wegańskie (w składzie mają tylko mąkę, sól i olej) i smaży się je na suchej patelni, bez tłuszczu. Myślę, że jest kilkadziesiąt przepisów na farsz i sama nadziewam je na kilka sposobów. Dziś zacznę od wersji niewegańskiej, w której jadłam je po raz pierwszy, wtedy jeszcze kupne. U Elizy właśnie.
Oprócz tradycyjnego użycia często stosowane są również jako tzw. "cienkie ciasto" do falafela czy kebabu. Są absolutnie wegańskie (w składzie mają tylko mąkę, sól i olej) i smaży się je na suchej patelni, bez tłuszczu. Myślę, że jest kilkadziesiąt przepisów na farsz i sama nadziewam je na kilka sposobów. Dziś zacznę od wersji niewegańskiej, w której jadłam je po raz pierwszy, wtedy jeszcze kupne. U Elizy właśnie.
sobota, 7 lutego 2015
Wegański Krem Czekoladowy (bez tłuszczu i cukru)
Krem czekoladowy na bazie banana, bez dodatku cukru i tłuszczu. Można go potraktować jako samodzielny deser albo użyć jako dodatek do ciasta, naleśników, gofrów czy chleba. Trochę magiczny, bo odpędza wszystkie smutki i smuteczki. Bananowy posmak jest dość mocno wyczuwalny, ale dobrze komponuje się z czekoladą i w niczym nie przeszkadza. Wielbiciele wyraźnej słodyczy powinni trochę go dosłodzić. Odradzam zmniejszenie ilości kakao.
Wegański Krem Czekoladowy
piątek, 6 lutego 2015
Oszukana Jajecznica
Obiecałam, że blog nie zmieni się w całkowicie wegański. Dotrzymuję więc słowa i z tej okazji, że mamy dziś piątek (piąteczek, piątunio) czas na wyjątkowe śniadanie. Do jego przygotowania zachęcił mnie też szczypiorek. Pora roku taka, że warzywa jakieś nieprawdziwe i przywiędłe, a ja nagle znalazłam na osiedlowym straganie szczypiorek jak marzenie, soczysty, grubaśny i zieloniutki.
Od razu przypomniała mi się Babcia, która zawsze miała świeży szczypior na zwykłym, kuchennym oknie. Zwyczajnie, na przykrytym gazą słoiku z wodą stawiała końcówkę cebuli i szczypiorek wyrastał z tego nawet w lutym. A skoro babciny szczypiorek to i babcina jajecznica. Oszukana, bo Babcia, w realiach powojennego PRL-u miała do wykarmienia aż 8, przysłowiowych gąb, w tym jednego zdrowego mężczyznę i trzech dorastających chłopców i jeszcze psa na dokładkę. Więc jajecznica była może trochę oszukana, ale ... palce lizać!
Tylko nie liczcie kalorii, po co komu wyrzuty sumienia?
Od razu przypomniała mi się Babcia, która zawsze miała świeży szczypior na zwykłym, kuchennym oknie. Zwyczajnie, na przykrytym gazą słoiku z wodą stawiała końcówkę cebuli i szczypiorek wyrastał z tego nawet w lutym. A skoro babciny szczypiorek to i babcina jajecznica. Oszukana, bo Babcia, w realiach powojennego PRL-u miała do wykarmienia aż 8, przysłowiowych gąb, w tym jednego zdrowego mężczyznę i trzech dorastających chłopców i jeszcze psa na dokładkę. Więc jajecznica była może trochę oszukana, ale ... palce lizać!
Tylko nie liczcie kalorii, po co komu wyrzuty sumienia?
Oszukana Jajecznica
czwartek, 5 lutego 2015
Pieczone Ziemniaki
Wiele osób uważa, że ziemniaki są niezdrowe i tuczące. W rzeczywistości są bezglutenowe, beztłuszczowe i niskokaloryczne. Problem stanowi raczej fakt, że zwykle podajemy je oblane roztopionym masłem lub zawiesistym sosem. A tymczasem, odpowiednio podane, są przysmakiem same w sobie. Wystarczy dodatek sałaty, by niewielkim kosztem przygotować naprawdę pyszny i sycący obiad.
Pieczone Ziemniaki
środa, 4 lutego 2015
Ciastko w Kubku
Znacie to? Przychodzi niezapowiedziany gość. Świetnie się gada. Parzycie kawę i nagle okazuje się, że ostatnią czekoladkę zjedliście wczoraj, wszystkie herbatniki akurat wyszły, weekendowe ciasto dopiero w planach i nawet jabłka jakieś takie zwiędłe ... na szczęście dobra Wiedźma zawsze w zanadrzu jakiś mały,słodki czar :)
Wystarczy duży kubek i kuchenka mikrofalowa, żeby 3, no 4 minuty później gadać już przy czekoladowym cieście. A jeżeli znajdziecie gdzieś w zakamarkach kredensu słoik domowych konfitur ... Koniecznie zjedzcie, dopóki gorące, bo po wystudzeniu nieco traci na uroku. No dobrze. Może nie jest to najlepsze ciasto czekoladowe na świecie. Ale z całą pewnością najszybsze.
Wystarczy duży kubek i kuchenka mikrofalowa, żeby 3, no 4 minuty później gadać już przy czekoladowym cieście. A jeżeli znajdziecie gdzieś w zakamarkach kredensu słoik domowych konfitur ... Koniecznie zjedzcie, dopóki gorące, bo po wystudzeniu nieco traci na uroku. No dobrze. Może nie jest to najlepsze ciasto czekoladowe na świecie. Ale z całą pewnością najszybsze.
Ciastko w Kubku
wtorek, 3 lutego 2015
Tagine en papilote
No i namieszałam! Będzie to dość luźny sposób przygotowania ulubionych warzyw w roli jednogarnkowego posiłku w piekarniku. Nie wymaga użycia tłuszczu i nie pozbawia warzyw smaku jak gotowanie. Staranne opakowanie warzyw przed upieczeniem sprawia, że ich aromat i smak w piekarniku dodatkowo jeszcze się intensyfikuje.
W kuchni arabskiej do takich dań używa się specjalnych, glinianych garnków z wysoką przykrywką, od których potrawa wzięła nazwę tagine. We Francji wystarczy zawinąć jedzenie w pergamin przed włożeniem do piekarnika. Efekt jest w smaku zaskakująco podobny. Nie ma sztywnego przepisu, to po prostu mieszanka ulubionych warzyw. Sekretem każdego kucharza jest sos. A moim dodatek suszonych śliwek. W każdym razie to danie ma jedną charakterystyczną cechę: gdy tylko rozchylasz papier, pachnie tak, że zawsze, ale to zawsze znajduje się ktoś chętny do zjedzenia go z Tobą :)
W kuchni arabskiej do takich dań używa się specjalnych, glinianych garnków z wysoką przykrywką, od których potrawa wzięła nazwę tagine. We Francji wystarczy zawinąć jedzenie w pergamin przed włożeniem do piekarnika. Efekt jest w smaku zaskakująco podobny. Nie ma sztywnego przepisu, to po prostu mieszanka ulubionych warzyw. Sekretem każdego kucharza jest sos. A moim dodatek suszonych śliwek. W każdym razie to danie ma jedną charakterystyczną cechę: gdy tylko rozchylasz papier, pachnie tak, że zawsze, ale to zawsze znajduje się ktoś chętny do zjedzenia go z Tobą :)
Tagine en papilote
poniedziałek, 2 lutego 2015
Ryżowa Zapiekanka z Paluszkami Rybnymi i Chrzanem
Zapiekanki to jedna z moich ulubionych form obiadowych. Są jednogarnkowe, mało skomplikowane, zawsze się udają i ... wszyscy je lubią. Ta jest szczególna, bo zawiera w sobie fastfoodowy, okropnie niezdrowy element: paluszki rybne, buuuuu! I pomimo nich, jest baaardzo dobra.
Oczywiście, że można przyrządzić jej zdrowszą wersję i zrobić paluszki rybne w domu. Można nawet zamiast nich użyć kawałków ryby bez panierki. Będzie zdrowiej, mniej kalorycznie. Tylko smak już nie będzie ten sam. Umówmy się, paluszki rybne są o niebo zdrowsze niż hamburger z toną sosu. W dodatku często to jedyna forma ryby lubiana przez dziecko i typowego faceta. Uznajmy je więc za dietetyczny kompromis ;) A dietetyczna ta zapiekanka i tak nie będzie, za dużo żółtego sera. Grzeszcie więc i bądźcie szczęśliwi!
Oczywiście, że można przyrządzić jej zdrowszą wersję i zrobić paluszki rybne w domu. Można nawet zamiast nich użyć kawałków ryby bez panierki. Będzie zdrowiej, mniej kalorycznie. Tylko smak już nie będzie ten sam. Umówmy się, paluszki rybne są o niebo zdrowsze niż hamburger z toną sosu. W dodatku często to jedyna forma ryby lubiana przez dziecko i typowego faceta. Uznajmy je więc za dietetyczny kompromis ;) A dietetyczna ta zapiekanka i tak nie będzie, za dużo żółtego sera. Grzeszcie więc i bądźcie szczęśliwi!
Ryżowo-Chrzanowa Zapiekanka z Paluszkami Rybnymi
niedziela, 1 lutego 2015
Razowa, wegańska La Sbrisoletta
W powszechnym mniemaniu weganie nie jadają słodyczy, bo przecież bez masła, mleka i jajek nie da się upiec nic sensownego :) A otóż właśnie można i w dodatku często wychodzi to znacznie zdrowiej i przy okazji mniej kalorycznie. La Sbrisoletta czyli włoska szarlotka jest doskonałym sposobem na udowodnienie tej tezy. Jest absolutnie przepyszna; niezwykle krucha i aromatyczna. Bardzo podobna do popularnej szarlotki sypanej, choć nieco odmienna dzięki większej ilości dodatków i drożdżom. Spróbujcie koniecznie!
La Sbrisoletta
sobota, 31 stycznia 2015
Szybka Pomidorowa (dla wegan i niewegan)
Znowu to samo: jedna zupa, która z różnymi dodatkami nakarmi jednocześnie wegankę i jej normalną rodzinę. I to od razu taka ulubiona; pomidorowa. Tyle, że nie taka tradycyjna, do której pomidory trzeba najpierw parzyć, później obierać, a w końcu smażyć. To jest wersja absolutnie niepoprawna (kto mnie zabije za bulionetkę?), za to gotowa do zjedzenia w kwadrans po wejściu do domu!
Tak, wiem: wszyscy ją znają i wszyscy tak robią, żaden cud. Tak, wiem: na kostce bulionowej i tomaterze to żadna sztuka. Oczywiście. Ale tyle razy i w tylu różnych wersjach gościła na moim stole gdy nie miałam czasu albo ochoty na gotowanie, a trzeba było coś zjeść, że mimo wszystko zasłużyła sobie na ten wpis.
Tak, wiem: wszyscy ją znają i wszyscy tak robią, żaden cud. Tak, wiem: na kostce bulionowej i tomaterze to żadna sztuka. Oczywiście. Ale tyle razy i w tylu różnych wersjach gościła na moim stole gdy nie miałam czasu albo ochoty na gotowanie, a trzeba było coś zjeść, że mimo wszystko zasłużyła sobie na ten wpis.
Szybka Pomidorowa
piątek, 30 stycznia 2015
Pieczone Owoce na Siemieniowym Kremie
... czyli zimowy deser idealny: słodki, ciepły, niskokaloryczny. Wszyscy znają pieczone jabłka, ale nie wszyscy wiedzą, że w ten sam sposób można potraktować niemal wszystkie owoce; twarde brzoskwinie, śliwki, nektarynki, gruszki, a nawet banany. I wszystkie najlepiej smakują doprawione idealnie tak samo: oprószone szczyptą rozgrzewającego cynamonu i po wyjęciu z piekarnika oblane odrobiną złocistego, płynnego miodu. Jeżeli jeszcze uda się obsypać je odrobiną drobnych owoców jagodowych, np. borówek lub malin albo chociaż suszoną żurawiną. I doskonale pasują do ultrazdrowego kremu z siemienia lnianego.
Pieczone Owoce na Siemieniowym Kremie
czwartek, 29 stycznia 2015
Krem z kalafiora po wegańsku i nie tylko
Decyzja o przejściu na weganizm rzadko bywa łatwa. Nie tylko ze względów smakowych, ale przede wszystkim organizacyjnych. Trzeba być pewnym, że wie się o jedzeniu wystarczająco dużo, by taką dietę dobrze zbilansować. Nie dlatego, że to trudne, ale dlatego, że nie jesteśmy do takiego gotowania przyzwyczajeni. Trzeba trochę zmienić samą technikę gotowania. Trzeba zorientować się w cenach i dostępności produktów, które wcześniej prawie nas nie interesowały i pogodzić z tym, że gotowanie będzie zajmować nam nieco więcej czasu, a o części ulubionych produktów lub półproduktów zwyczajnie trzeba będzie zapomnieć i nauczyć się czytać etykiety. Można się nieźle zdziwić w jakich produktach znajduje się serwatka :)
Ale przede wszystkim, jeżeli nie mieszka się samemu, trzeba pogodzić się z tym, że odtąd wszystko trzeba będzie gotować w dwóch wersjach. Metoda zwykłego kładzenia kawałka mięsa obok wegańskiego posiłku słabo się sprawdza ze wszystkich powodów podanych wyżej. I dlatego, że choć reszta domowników może jeść wszystko co wegańskie i pewnie część takich potraw zaakceptuje, to części postawi zdecydowany opór. Bo nie posmakują, bo wolą wersje tradycyjną albo po prostu z przyzwyczajenia. I też mają do tego prawo. W naszym domu najszybszy kompromis został wypracowany właśnie na przykładzie zup, które zazwyczaj udaje się gotować w jednym garnku.
Pierwszym kompromisem był bulion warzywny. Okazało się, że bezmięsna baza do zup jest wystarczająca dla całej rodziny. Ci, którzy nie mają czasu albo cierpliwości i nie przeszkadzają im konserwanty i inne glutaminiany, mogą użyć po prostu warzywnych kostek bulionowych :).
Ale przede wszystkim, jeżeli nie mieszka się samemu, trzeba pogodzić się z tym, że odtąd wszystko trzeba będzie gotować w dwóch wersjach. Metoda zwykłego kładzenia kawałka mięsa obok wegańskiego posiłku słabo się sprawdza ze wszystkich powodów podanych wyżej. I dlatego, że choć reszta domowników może jeść wszystko co wegańskie i pewnie część takich potraw zaakceptuje, to części postawi zdecydowany opór. Bo nie posmakują, bo wolą wersje tradycyjną albo po prostu z przyzwyczajenia. I też mają do tego prawo. W naszym domu najszybszy kompromis został wypracowany właśnie na przykładzie zup, które zazwyczaj udaje się gotować w jednym garnku.
Pierwszym kompromisem był bulion warzywny. Okazało się, że bezmięsna baza do zup jest wystarczająca dla całej rodziny. Ci, którzy nie mają czasu albo cierpliwości i nie przeszkadzają im konserwanty i inne glutaminiany, mogą użyć po prostu warzywnych kostek bulionowych :).
środa, 28 stycznia 2015
Kolejne urodziny i Tort w stylu Retro
Ano cóż, Wiedźmy też się starzeją. Ja dokładnie przed chwilą postarzałam się o kolejny rok i postanowiłam to uczcić tortem, ale takim prawdziwym, babcinym w smaku i trochę PRL-owskim w stylizacji. Wymyśliłam sobie więc, że będzie mocno orzechowy, lekko alkoholowy, koniecznie z konfiturą z domową konfiturą z czarnej porzeczki i maślanym kremem. A do tego rozetki i kandyzowane wisienki. Upiekłam, postawiłam na stole i pozostaje czekać na życzenia ... :)
Orzechowy Tort w stylu Retro
wtorek, 27 stycznia 2015
Mleko Ryżowe
Właściwie nigdy nie sądziłam, że usunięcie z diety mleka będzie stanowiło dla mniej choćby najmniejszy problem. Od lat go nie lubię i nie piję w żadnej postaci ... teoretycznie. Bo kiedy przyszło do wegańskiego gotowania, okazało się, że zużywam je hektolitrami (kawa, śmietana, serki, jogurty) i nie da się go zastąpić jednym produktem roślinnym. A co najgorsze, mleka roślinne okazały się niemal czterokrotnie droższe od mleka krowiego. Nie pozostało nic innego jak nauczyć się robić je domowym sposobem.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Tofu pieczone w rozmarynie
Tofu - dla wegan ser, mięso i jajka jednocześnie. Głównie dlatego, że z racji niemal całkowitego braku rozpoznawalnego smaku tofu potrafi udawać wszystko inne. I tak często używane jest jako półprodukt, że zapominamy, że jego delikatny, naturalny smak i gąbczasta konsystencja po odpowiednim doprawieniu naprawdę sam w sobie może stać się atrakcyjny. I raz na jakiś czas warto sobie o tym przypomnieć.
Tofu pieczone w rozmarynie
niedziela, 25 stycznia 2015
Chrupiąca Sałata z Migdałami
To mój absolutny hit z książki "Karolina na Detoksie". Po przeczytaniu przepisu miałam wobec niej mieszane uczucia, ale podbiła moje serce i podniebienie od pierwszego kęsa. Słodycz i kruchość migdałów idealnie komponuje się z miodowo-musztardowym sosem. Połączenie jest idealne, nic dodać, nic ująć.
Chrupiąca Sałata z Migdałami
sobota, 24 stycznia 2015
Sałata z Kurczakiem (na ciepło)
W ostatnich dniach proponowałam sałaty dla wegan i wegetarian. Czas na coś dla tych, którzy wciąż jedzą mięso :) Sałaty to w końcu nie tyle zielenina, co dodatki, z którymi zostanie podana. Pierś z kurczaka to najlżejsze, bardzo chude mięso, które świetnie komponuje się warzywnymi dodatkami, a do leciutko podsmażonej papryki pasuje wręcz genialnie.
piątek, 23 stycznia 2015
Sałata i Ser
... to duet doskonały. Wczoraj pokazałam sałatę z tofu, dziś pora na bardziej "normalne" sery. Chodzi po prostu o takie sałaty, które nie znudzą nas tak szybki i które mogą wystąpić w roli głównej, a nie tylko jako dodatek do ziemniaków i kotleta. O pewną kulturę jedzenia, a może nawet styl życia. Sama nie jestem wielką fanką zwykłej zieleniny z winegretem dlatego nieustannie poszukuję nowych sposobów na usamodzielnienie sałaty. A dodatek sera jest na to świetnym sposobem, szczególnie gdy wzbogaci się go odrobiną owocowej słodyczy. Nie tylko wzbogaca smak, ale daje też poczucie, że zjadło się coś więcej niż tylko trawę z cytryną.
Sałata i Ser
czwartek, 22 stycznia 2015
Tajska Sałata z Tofu, Orzechami i Sezamem
Jakoś rozpędziłam się ostatnio z tymi sałatami. "Dymny" smak pieczonych warzyw zachęcił mnie do kolejnych eksperymentów. Tajska sałata wg. przepisu Maćka Szaciłło okazała się jednym z bardziej udanych.
To sałata-konkret. Wyraźnie słona dzięki dodatkowi sosu sojowego i słodkawo-pikantna w tle, jest nie tyle dodatkiem, co pełnoprawnym posiłkiem. Świetna na lunch albo kolację. Dzięki tofu, sezamowi i orzechom staje się źródłem nie tylko witamin, ale także białka, wapnia i zdrowych kwasów tłuszczowych, dlatego szczególnie dobrze wkomponowuje się w dietę wegańską, choć jest na tyle wyrazista w smaku, że powinna usatysfakcjonować również mięsożerców, a na pewno posmakuje miłośnikom kuchni azjatyckich.
To sałata-konkret. Wyraźnie słona dzięki dodatkowi sosu sojowego i słodkawo-pikantna w tle, jest nie tyle dodatkiem, co pełnoprawnym posiłkiem. Świetna na lunch albo kolację. Dzięki tofu, sezamowi i orzechom staje się źródłem nie tylko witamin, ale także białka, wapnia i zdrowych kwasów tłuszczowych, dlatego szczególnie dobrze wkomponowuje się w dietę wegańską, choć jest na tyle wyrazista w smaku, że powinna usatysfakcjonować również mięsożerców, a na pewno posmakuje miłośnikom kuchni azjatyckich.
Tajska Sałata z Tofu,Orzechami i Sezamem
(porcja dla 2-3 osób)wtorek, 20 stycznia 2015
Ciasto francuskie i co dalej?
Nie. Nie będę nudzić jak je zrobić i, że powinno być na maśle. Chcę po prostu spróbować podpowiedzieć Wam, że ciasto francuskie to absolutne "must have" każdej lodówki. Daje się podać na słono i na słodko i uratuje od głodu wszystkich niezapowiedzianych gości.
Wystarczy wyjąć rolkę ciasta z lodówki, lekko przewałkować na mące, ułożyć na natłuszczonej blasze, ponakłuwać widelcem, przykryć papierem, obciążyć suszoną fasolą i podpiec. Zawsze w min.200 stopniach i wkładając do porządnie nagrzanego piekarnika. I pozostaje już tylko rozejrzeć się po lodówce w poszukiwaniu nadzienia ...
Wystarczy wyjąć rolkę ciasta z lodówki, lekko przewałkować na mące, ułożyć na natłuszczonej blasze, ponakłuwać widelcem, przykryć papierem, obciążyć suszoną fasolą i podpiec. Zawsze w min.200 stopniach i wkładając do porządnie nagrzanego piekarnika. I pozostaje już tylko rozejrzeć się po lodówce w poszukiwaniu nadzienia ...
poniedziałek, 19 stycznia 2015
"Dymne" Sałaty
Niedawno pisałam, że na początku mojej wegańskiej ścieżki zafascynowała mnie książka Maćka Szaciłło i Karoliny Kopocz "Karolina na detoksie". Z całą pewnością na dłużej zostaną z nami świeżo wyciskane soki i właśnie wspomniane w tytule "dymne" sałaty. Nie stosowałam się do przepisów Maćka specjalnie dokładnie i szybko znalazłam na nie własny sposób, ale dokonały one w naszej chatce swoistej rewolucji smakowej.
Otóż dotąd za sałatami różnej maści zwyczajnie nie przepadałam. Ze śmietaną i majonezem jeszcze jakoś wchodziły, ale te lekkie z cytryna i oliwą nie pasowały mi zupełnie. Dopiero właściwy dressing, a zwłaszcza dodatek pieczonych warzyw sprawił, że zupełnie nagle sałaty wskoczyły na listę moich ulubionych dań. Mogą stanowić dodatek do posiłku, ale specyficzny, dymny posmak sprawia, że doskonale sprawdzają się też jako samodzielny posiłek. Może niekoniecznie na śniadanie, jak zaleca Maciek, ale już na lunch ...
Otóż dotąd za sałatami różnej maści zwyczajnie nie przepadałam. Ze śmietaną i majonezem jeszcze jakoś wchodziły, ale te lekkie z cytryna i oliwą nie pasowały mi zupełnie. Dopiero właściwy dressing, a zwłaszcza dodatek pieczonych warzyw sprawił, że zupełnie nagle sałaty wskoczyły na listę moich ulubionych dań. Mogą stanowić dodatek do posiłku, ale specyficzny, dymny posmak sprawia, że doskonale sprawdzają się też jako samodzielny posiłek. Może niekoniecznie na śniadanie, jak zaleca Maciek, ale już na lunch ...
"Dymne" Sałaty
niedziela, 18 stycznia 2015
Najlepsze na świece: Czekoladowe Gofry
Mmmmm ... Smak dzieciństwa. Pamiętam jak Mamy odbierały nas z przedszkola i prowadziły dwie ulice dalej, gdzie otwarto pierwszą w naszym miasteczku budkę z goframi. Na świeżutkich, chrupiących gofrach układano tam dwie góry bitej śmietany, a po paluchach spływał z niej sos czekoladowy ... albo truskawkowy ... albo jagodowy.
Dzisiaj bitą śmietanę traktuję jako produkt zakazany a i delikatne, jajeczne ciasto nie dla mnie. A mimo to, gdy przygotowuję je dla reszty domowników, wciąż wywołują na mojej twarzy uśmiech. Może właśnie dlatego tak długo szukałam na nie przepisu. Wypróbowałam co najmniej kilkanaście i zawsze coś było nie tak; za miękkie, za twarde, za szybko flaczały. Aż wreszcie znalazłam te idealne leciutkie, czekoladowe, chrupiące, ale absolutnie nie twarde i w dodatku ... czekoladowe ... Można je podać w roli deseru, ale w towarzystwie domowych konfitur będą doskonałym niedzielnym śniadaniem. Z resztą w kwestię podania już się nie wtrącam, sami wiecie jak najbardziej lubicie je jeść ;)
Dzisiaj bitą śmietanę traktuję jako produkt zakazany a i delikatne, jajeczne ciasto nie dla mnie. A mimo to, gdy przygotowuję je dla reszty domowników, wciąż wywołują na mojej twarzy uśmiech. Może właśnie dlatego tak długo szukałam na nie przepisu. Wypróbowałam co najmniej kilkanaście i zawsze coś było nie tak; za miękkie, za twarde, za szybko flaczały. Aż wreszcie znalazłam te idealne leciutkie, czekoladowe, chrupiące, ale absolutnie nie twarde i w dodatku ... czekoladowe ... Można je podać w roli deseru, ale w towarzystwie domowych konfitur będą doskonałym niedzielnym śniadaniem. Z resztą w kwestię podania już się nie wtrącam, sami wiecie jak najbardziej lubicie je jeść ;)
Gofry Czekoladowe
sobota, 17 stycznia 2015
W Chatce zamieszkała Sokowirówka
.... i bardzo lubimy tę nową współlokatorkę, która co rano pomaga nam wyczarować śniadaniową porcję witamin. Wydatek nie był wielki, bo zdecydowałam się na sprzęt absolutnie niemarkowy, który spisuje się doskonale. A najlepszymi z porannych koktajli zamierzam się z Wami podzielić, choć nie są to pomysły autorskie.
Pora się przyznać, że od stycznia Wiedźma została ... weganką (bez rezygnacji z miodu)*. Nie będę chwalić się ostentacyjnie, bo i czas jeszcze krótki i nie zamierzam zmieniać charakteru bloga. Nadal znajdziecie tu i mięsa i jajeczno-maślane ciasta. W końcu wciąż mieszkam z mięsożercami. Po prostu częściej będą się w Chatce pojawiać przepisy wegańskie i tyle. Nie zamierzam też nikogo nawracać. **
W każdym razie pierwsze kroki na nowej drodze życia postanowiłam postawić przy pomocy Karoliny i Maćka Szaciłło oraz ich dwóch książek "Karolina na detoksie" oraz "Swojsko". Właśnie kończę startowe odtruwanie***, które na ich podstawie zaplanowałam sobie na 14 zamiast 7 dni i to właśnie z tej diety pochodzą dzisiejsze soki. Może nie od razu wszystkie 14, ale tych kilka, które pokochałam miłością absolutną i z którymi, po zakończeniu detoksu wcale nie zamierzam się rozstawać.
Pora się przyznać, że od stycznia Wiedźma została ... weganką (bez rezygnacji z miodu)*. Nie będę chwalić się ostentacyjnie, bo i czas jeszcze krótki i nie zamierzam zmieniać charakteru bloga. Nadal znajdziecie tu i mięsa i jajeczno-maślane ciasta. W końcu wciąż mieszkam z mięsożercami. Po prostu częściej będą się w Chatce pojawiać przepisy wegańskie i tyle. Nie zamierzam też nikogo nawracać. **
W każdym razie pierwsze kroki na nowej drodze życia postanowiłam postawić przy pomocy Karoliny i Maćka Szaciłło oraz ich dwóch książek "Karolina na detoksie" oraz "Swojsko". Właśnie kończę startowe odtruwanie***, które na ich podstawie zaplanowałam sobie na 14 zamiast 7 dni i to właśnie z tej diety pochodzą dzisiejsze soki. Może nie od razu wszystkie 14, ale tych kilka, które pokochałam miłością absolutną i z którymi, po zakończeniu detoksu wcale nie zamierzam się rozstawać.
piątek, 16 stycznia 2015
Zalewajka. Prawie jak u Babci.
Też tak macie? Po zjedzeniu wszystkich tych bigosów, makowców, serników i pieczeni, zakąszeniu kilkoma rodzajami alkoholi i kilogramami pączków i faworków, fantastycznych z resztą, człowiek robi się ... zmęczony. I zaczyna tęsknić za podstawowymi, prostymi smakami.
Zupę, którą robiła często, zwłaszcza w piątki, moja Babcia, przypomniała mi niedawno książka Agnieszki Perepeczko "Fascynacje kulinarne gwiazd" i wspomnienia Pani Emilii Krakowskiej. To, co w nieco uboższej formie robiła kiedyś Babcia, pojawiło się w formie ubranej w dodatkowe smaki nazwane zostało "Kwaśnica na ciepło a la Jagna". I jest to jedyny przepis, który mnie w tej książce zachwycił i prostotą, bezpretensjonalnością i autentycznością.
Ta zupa, oprócz wartości sentymentalnej, ma kilka innych zalet. Jest prosta, w miarę dietetyczna (z dodatku serka topionego można przecież zrezygnować), wyjątkowo tania i ... świetna na hmmm ...., powiedzmy, "syndrom poimprezowy".
Zupę, którą robiła często, zwłaszcza w piątki, moja Babcia, przypomniała mi niedawno książka Agnieszki Perepeczko "Fascynacje kulinarne gwiazd" i wspomnienia Pani Emilii Krakowskiej. To, co w nieco uboższej formie robiła kiedyś Babcia, pojawiło się w formie ubranej w dodatkowe smaki nazwane zostało "Kwaśnica na ciepło a la Jagna". I jest to jedyny przepis, który mnie w tej książce zachwycił i prostotą, bezpretensjonalnością i autentycznością.
Ta zupa, oprócz wartości sentymentalnej, ma kilka innych zalet. Jest prosta, w miarę dietetyczna (z dodatku serka topionego można przecież zrezygnować), wyjątkowo tania i ... świetna na hmmm ...., powiedzmy, "syndrom poimprezowy".
Zalewajka prawie jak u Babci
wtorek, 13 stycznia 2015
Sól sezamowa (gomasio)
Sól jest aktualnie chyba jednym z najbardziej kontrowersyjnych produktów. Zewsząd straszą nas, że tak naprawdę to ona, a nie cukier zasługuje na miano białej śmierci. Czy tak jest? I tak, i nie.
A dla osób, które są zdeterminowane do zmniejszenia ilości soli istnieje pewna sprytna sztuczka. Jest nim ... sól sezamowa. Nie, nie chodzi o żaden specjalny gatunek drogiej soli, a mój wpis nie ma charakteru reklamowego. Wszystko co do tej pory napisałam zmierza do przedstawienia Wam przyprawy, którą można łatwo samodzielnie przygotować w domu :)
A dla osób, które są zdeterminowane do zmniejszenia ilości soli istnieje pewna sprytna sztuczka. Jest nim ... sól sezamowa. Nie, nie chodzi o żaden specjalny gatunek drogiej soli, a mój wpis nie ma charakteru reklamowego. Wszystko co do tej pory napisałam zmierza do przedstawienia Wam przyprawy, którą można łatwo samodzielnie przygotować w domu :)
Sól sezamowa (gomasio)
niedziela, 11 stycznia 2015
Rolada z Karkówki z Morelami
Karkówka to mięso dość plebejskie, które kojarzy się głównie z grillem. Jest też niedrogie, ale dobrze zamarynowane i upieczone, nafaszerowane uduszonymi w białym winie suszonymi morelami i porem staje się prawdziwym rarytasem godnym niedzielnego obiadu. Posmakuje zwłaszcza tym mięsożercom, którzy lubią lekko słodkawe połączenia mięsa i owoców.
Rolada z Karkówki z Morelami
sobota, 10 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.7: Ciasteczka z Galaretką
Nie przepadam za ich pieczeniem. Jako istotę leniwą drażni mnie konieczność czekania, składania, dokładność ... ale efekt zawsze robi wrażenie. Ciasta są nie tylko smaczne, ale i nadzwyczaj ładne i łatwo wzbudzić nimi okrzyki zachwytu gości. Będą najprawdziwszą ozdobą imprezowej patery z małymi słodkościami.
Ciasteczka z Galaretką
piątek, 9 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.6: Wytrawne Ślimaczki
Osobiście uważam, że na domówkach niewiele rzeczy sprawdza się lepiej niż drobne ciasteczka. Oczywiście, słodkie, którymi Was tu zarzucam, ale przede wszystkim te wytrawne, które doskonale komponują się z alkoholami, głównie winem lub piwem. Znacznie zdrowsze i, moim zdaniem, smaczniejsze niż tradycyjne chipsy czy paluszki.
Pokazuję tu akurat dwie wersje smakowe z ciasta kruchego, ale nierzadko zdarza mi się przygotowywać identyczne ciastka z ciasta francuskiego, w które zawijam podsmażone i posiekane pieczarki, koperek i starty żółty ser. Wszystkie trzy wersje wychodzą fantastycznie.
Pokazuję tu akurat dwie wersje smakowe z ciasta kruchego, ale nierzadko zdarza mi się przygotowywać identyczne ciastka z ciasta francuskiego, w które zawijam podsmażone i posiekane pieczarki, koperek i starty żółty ser. Wszystkie trzy wersje wychodzą fantastycznie.
Wytrawne Ślimaczki
czwartek, 8 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.5: Ciasteczka Wyciskane
Po prostu herbatniki. Nieduże, bardzo kruche, idealne do pochrupywania podczas babskich ploteczek przy dobrej herbacie. Przepis absolutnie podstawowy, choć ma wiele wariacji. Te ciasteczka wychodzą fantastycznie również z dodatkiem twardego dżemu lub w wersjach czekoladowej, orzechowej, kokosowej i migdałowej.
Mają też inną cudowną zaletę. Mimo, że zdecydowanie należą do ciast kruchych, nie wymagają wyrabiania. Wszystko zrobił za mnie mikser. Absolutnie niebrudzące, doskonale sprawdzą się jako wypełniacz na każdej, większej i mniejszej imprezie. Na tegoroczne święta, ozdobione zielonym lukrem udawały u nas choinki. Do wyciskania użyłam specjalnej ciastkownicy z wymiennymi końcówkami, ale zwykły rękaw cukierniczy lub szpryca do kremu nadadzą się równie dobrze.
Mają też inną cudowną zaletę. Mimo, że zdecydowanie należą do ciast kruchych, nie wymagają wyrabiania. Wszystko zrobił za mnie mikser. Absolutnie niebrudzące, doskonale sprawdzą się jako wypełniacz na każdej, większej i mniejszej imprezie. Na tegoroczne święta, ozdobione zielonym lukrem udawały u nas choinki. Do wyciskania użyłam specjalnej ciastkownicy z wymiennymi końcówkami, ale zwykły rękaw cukierniczy lub szpryca do kremu nadadzą się równie dobrze.
Ciasteczka Wyciskane
niedziela, 4 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.4: Francuski Warkocz
Nawet jeżeli bywa to trudne logistycznie, to jednak na każdej szanującej się imprezie powinno pojawić się przynajmniej jedno ciepłe danie. Z czysto praktycznych względów byłoby jednak idealnie, gdyby dało się łatwo zjeść i na wszelki wypadek należało do kategorii niebrudzących. Po świątecznym obżarstwie przydałoby się coś lżejszego. No i oprócz smaku, powinno dobrze wyglądać, w końcu je się również oczami.
Francuski zawijaniec pasuje idealnie. Ciasto francuskie można kupić w każdym sklepie. Nadzienie z brokułów i kurczaka jest dość lekkie i dobrze smakuje nawet po wystygnięciu. Danie jest efektowne i szybkie w przygotowaniu. Spróbujcie!
Francuski zawijaniec pasuje idealnie. Ciasto francuskie można kupić w każdym sklepie. Nadzienie z brokułów i kurczaka jest dość lekkie i dobrze smakuje nawet po wystygnięciu. Danie jest efektowne i szybkie w przygotowaniu. Spróbujcie!
Francuski Warkocz
sobota, 3 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.3: Makaroniki Czekoladowe
Umówmy się od razu, że niewiele osób ma szansę na wydanie przyjęcia dla 20 osób i usadzenie ich przy długim stole na wytwornej kolacji. Zwykle na domówkach część gości stoi lub siada gdzie popadnie na taboretach, parapetach, oparciach foteli a nawet po prostu na podłodze. Dlatego sałatki i finger food zwykle sprawdzają się lepiej niż pieczone mięsa, a małe ciasteczka są znacznie praktyczniejsze niż wielowarstwowe ciasta z kremem.
Makaroniki będą doskonałe i dodadzą Waszej imprezie nutkę elegancji. To delikatne, włoskie ciasteczka na bazie smakowej bezy, przełożone wyrazistym kremem. Te dzisiejsze są aromatyzowane migdałami i wyraźnie czekoladowe, choć nie grzeszą nadmiarem słodyczy. Warto się o nie pokusić. Szczególnie, że to jedne z niewielu ciastek, które nie zawierają glutenu.
Makaroniki będą doskonałe i dodadzą Waszej imprezie nutkę elegancji. To delikatne, włoskie ciasteczka na bazie smakowej bezy, przełożone wyrazistym kremem. Te dzisiejsze są aromatyzowane migdałami i wyraźnie czekoladowe, choć nie grzeszą nadmiarem słodyczy. Warto się o nie pokusić. Szczególnie, że to jedne z niewielu ciastek, które nie zawierają glutenu.
Czekoladowe Makaroniki
piątek, 2 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.2: Warstwowa Sałatka z Selera
Na żadnej imprezie nie może przecież zabraknąć dobrej sałatki ... ta jest wyjątkowa. Nie tylko doskonale smakuje, ale też świetnie się prezentuje w wysokiej, szklanej salaterce. W wersji eleganckiej można ją podać w niedużych szklaneczkach lub nawet wysokich kieliszkach do szampana.
Może wystąpić w roli przystawki, ale dzięki zawartości szynki świetnie spisze się także jako główna gwiazda zimnego bufetu. Jeżeli natomiast w ramach postanowień noworocznych postanowiłyście zrzucić parę kilko, łatwo można przygotować ją w wersji dietetycznej. Wystarczy ananasa z puszki zastąpić świeżym, majonez - gęstym, naturalnym jogurtem i użyć chudej, drobiowej wędliny. Jajka i seler nie stanowią zagrożenia dla objętości bioder.
Może wystąpić w roli przystawki, ale dzięki zawartości szynki świetnie spisze się także jako główna gwiazda zimnego bufetu. Jeżeli natomiast w ramach postanowień noworocznych postanowiłyście zrzucić parę kilko, łatwo można przygotować ją w wersji dietetycznej. Wystarczy ananasa z puszki zastąpić świeżym, majonez - gęstym, naturalnym jogurtem i użyć chudej, drobiowej wędliny. Jajka i seler nie stanowią zagrożenia dla objętości bioder.
Warstwowa Sałatka z Selera
czwartek, 1 stycznia 2015
Karnawałowe Szaleństwo cz.1: Kokosanki
Po przepisach pierniczkowych jakoś polubiłam pisanie seriami ... wybaczycie? Niby Nowy Rok już przyszedł, a zrobiło się jakoś nostalgicznie; Mikołaj wrócił do domu, butelki po szampanie już puste ... ale przecież nie poddamy się chyba takim smuteczkom? Kochani, nie dajcie się zagonić w noworoczne postanowienia i codzienną bieganinę. Mamy karnawał, niech radość trwa!!!
Pomyślałam więc, że tym razem zaproponuję Wam serię przepisów do wykorzystania na domówkach: prostych, szybkich w przygotowaniu, niespecjalnie drogich i niekłopotliwych w jedzeniu. Dokładnie takich, jakich szuka się zwykle na domowe imprezy.
Karnawałowe Szaleństwo w Chatce rozpoczną Kokosanki. Nieduże, słodkie, aromatyczne ciasteczka, chrupkie na wierzchu i ciągnące w środku. Przygotowanie ich zajmie dosłownie kwadrans, a w dodatku są bezglutenowe, beztłuszczowe i na 30 ciastek zużyjecie zaledwie 4 łyżki cukru! Ale przede wszystkim są ... pyszne! Absolutnie najlepsze z wszystkich moich kokosankowych prób, idealne w konsystencji i bardziej kokosowe niż słodkie.
Pomyślałam więc, że tym razem zaproponuję Wam serię przepisów do wykorzystania na domówkach: prostych, szybkich w przygotowaniu, niespecjalnie drogich i niekłopotliwych w jedzeniu. Dokładnie takich, jakich szuka się zwykle na domowe imprezy.
Karnawałowe Szaleństwo w Chatce rozpoczną Kokosanki. Nieduże, słodkie, aromatyczne ciasteczka, chrupkie na wierzchu i ciągnące w środku. Przygotowanie ich zajmie dosłownie kwadrans, a w dodatku są bezglutenowe, beztłuszczowe i na 30 ciastek zużyjecie zaledwie 4 łyżki cukru! Ale przede wszystkim są ... pyszne! Absolutnie najlepsze z wszystkich moich kokosankowych prób, idealne w konsystencji i bardziej kokosowe niż słodkie.
Kokosanki
środa, 31 grudnia 2014
Sylwestrowy Duet czyli Szampan i Truskawki
... a dokładniej mus truskawkowy z galaretką z białego, musującego, półsłodkiego wina. Zawsze marzyło mi się, żeby móc go podać w sylwestrową noc. Połączenie idealne, a w dodatku po sytych, tradycyjnych Świętach kusi lekkością i delikatnością ...
Nie wymaga zbyt wiele pracy, ale, niestety, przygotowanie jest dwuetapowe, potrzebuje więc nieco czasu na zastygnięcie obu warstw. Mimo to, deser naprawdę wart jest zachodu.
Nie wymaga zbyt wiele pracy, ale, niestety, przygotowanie jest dwuetapowe, potrzebuje więc nieco czasu na zastygnięcie obu warstw. Mimo to, deser naprawdę wart jest zachodu.
Sylwestrowy Duet
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Serownik z żurawiną na makowym biszkopcie
... nie, nie pomyliłam się. Serownik to właściwa nazwa ciasta zwanego popularnie "sernikiem gotowanym". Dobrze zrobiony serownik zaskakuje konsystencją i mniej wprawnych cukierniczo gości potrafi oszukać udając sernik tradycyjny. Tężeje jednak dopiero po wystudzeniu, co pozwala potraktować go jak krem do tortów tworząc niezwykłe przekładańce.
W Chatce był w tym roku gwiazdkowym hitem zastępując kilka bardziej tradycyjnych wypieków. Zamiast rodzynek wrzuciłam do niego kwaskowatą żurawinę i przełożyłam makowym biszkoptem z tego przepisu, który mocno skropiłam orzechową nalewką. Ozdobiony został śnieżynkami z czekoladowego kremu do makaroników, które na pewno jeszcze kiedyś Wam pokażę. W ogóle czekolada komponuje się z nim wyśmienicie, niezłym pomysłem na wykończenie go będzie też najzwyklejsza polewa czekoladowa.
W Chatce był w tym roku gwiazdkowym hitem zastępując kilka bardziej tradycyjnych wypieków. Zamiast rodzynek wrzuciłam do niego kwaskowatą żurawinę i przełożyłam makowym biszkoptem z tego przepisu, który mocno skropiłam orzechową nalewką. Ozdobiony został śnieżynkami z czekoladowego kremu do makaroników, które na pewno jeszcze kiedyś Wam pokażę. W ogóle czekolada komponuje się z nim wyśmienicie, niezłym pomysłem na wykończenie go będzie też najzwyklejsza polewa czekoladowa.
Sernik gotowany
sobota, 27 grudnia 2014
Kurczak po polsku na 2 sposoby
Po prostu uwielbiam, gdy na świąteczny stół wjeżdża pieczony w całości drób. Kaczki, gęsi i indyki windują rodzinną, uroczystą atmosferę pod nieboskłon i zawsze robią wrażenie. Ale od zawsze marzyło mi się przyrządzenie zwykłego, najzwyklejszego na świecie kurczaka. Tyle tylko, że przyrządzonego specjalnie, tzw. "Kurczaka po polsku". Jakoś tak wyjątkowo kojarzy mi się on z atmosferą starych dworków i naszą najlepszą kulinarną tradycję. To właśnie on ma dla mnie smak prawdziwej, tradycyjnej, polskiej kuchni.
Przepis jest kompilacją kilku receptur przedwojennych oraz tych pochodzących od Magdy Gessler i Joanny Chmielewskiej. A, że jeden kurczak to trochę mało na całe święto, dopiekłam jeszcze drugiego, którego nadziałam na słodko, trochę tak jak amerykańskiego indyka. Baza w obu przypadkach jest taka sama czyli mieszanina masła, bułki tartej i jajek oraz przypraw według zasady "pieprzno i szafranno".
Przepis jest kompilacją kilku receptur przedwojennych oraz tych pochodzących od Magdy Gessler i Joanny Chmielewskiej. A, że jeden kurczak to trochę mało na całe święto, dopiekłam jeszcze drugiego, którego nadziałam na słodko, trochę tak jak amerykańskiego indyka. Baza w obu przypadkach jest taka sama czyli mieszanina masła, bułki tartej i jajek oraz przypraw według zasady "pieprzno i szafranno".
Kurczak po polsku na 2 sposoby
środa, 24 grudnia 2014
Orzechowy Sernik z Kremem
Ciasto idealnie świąteczne. Cudowny sernik, ozdobiony falą kremu, nadziewany przepysznymi kulami o wyraźnie orzechowym posmaku. Niewiarygodnie pyszny i wbrew wyglądowi wcale nie taki trudny w wykonaniu. Doskonale pasuje do mocnej, aromatycznej kawy i kieliszka dobrego alkoholu po wczesnej kolacji. Ma tylko jedną wadę: idzie prosto w biodra, ale w końcu w tę jedyną noc w roku można pozwolić sobie na więcej ...
Sernik Orzechowy
wtorek, 23 grudnia 2014
Idealna Polędwiczka
Jadasz mięso czy nie jadasz, na Święta przyrządzić je po prostu trzeba. Rodzinny obiad z udziałem dziadków, teściowej (sic!) i wujka nie obejdzie się bez porządnej pieczeni. Powinno być tradycyjnie, smacznie i najlepiej jak najmniej kłopotliwie, bo przecież mając dom pełen gości nie można całego dnia spędzić przy garach.
Polędwiczka wieprzowa będzie idealna. Warunkiem jest jednak, by przyrządzić ją dobrze, co wbrew pozorom, nie zdarza się często. To bardzo delikatne mięso jest często przesmażane, przepiekane i przesadnie doprawione.Tymczasem, podobnie jak, np. cielęcina wymaga bardzo niewielkiego nakładu pracy i czasu.
Polędwiczka wieprzowa będzie idealna. Warunkiem jest jednak, by przyrządzić ją dobrze, co wbrew pozorom, nie zdarza się często. To bardzo delikatne mięso jest często przesmażane, przepiekane i przesadnie doprawione.Tymczasem, podobnie jak, np. cielęcina wymaga bardzo niewielkiego nakładu pracy i czasu.
Idealna Polędwiczka Wieprzowa
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Uniwersalny Rzeszowiak czyli świąteczne 3w1
Wielokrotnie słyszałam, że Święta są takie pracochłonne, a po Świętach i tak wszyscy umierają z przejedzenia. Zawsze myślałam wtedy, że może rzeczywiście przydałoby się takie jedno ciasto, które będzie łączyło w sobie wszystkie świąteczne smaki, choćby dla tych, którzy świętują w mniejszym gronie. I bardzo się ucieszyłam, gdy udało mi się taki przepis znaleźć. Jest nim właśnie Rzeszowiak czyli tradycyjny seromak z dodatkiem warstwy migdałowej. Dodatkowo ciekawy sposób złożenia sprawia, że ciasto naprawdę ładnie wygląda. Przetestowane na współpracownikach zebrało naprawdę bardzo dobre recenzje.
Rzeszowiak
niedziela, 21 grudnia 2014
Mak inaczej
Muszę się przyznać, że nie lubię makowców. Dlatego szukam dla nich zwykle alternatywy. Jedną z nich jest zwykle biszkopt makowy, z którego przyrządzam słodkości na różne sposoby. Czasami jest to jedno ciasto przełożone dżemem truskawkowym i oblane czekoladą czyli popularny Piegus. Czasami małe biszkopciki z marmoladą powszechnie znane jako baletki. A w tym roku lukrowane na kolorowo muffinki w różnych rozmiarach i kształtach. Z reguły im mniejsze, tym większy wzbudzają zachwyt, choć mnie osobiście zachwyciły przede wszystkim niebieskie gwiazdeczki.
Biszkopt makowy
sobota, 20 grudnia 2014
Pierniczki świata, cz.6: Pepperkakor
W ostatniej części swojej piernikowej podróży odwiedzamy Szwecję. Tamtejsza wersja pierniczków jest bardzo charakterystyczna; kruche, cieniutkie ciastka są zrobione nie na miodzie, ale na melasie, która oprócz smaku nadaje im też nieco ciemniejszego koloru. Pierniczki są też ostrzejsze w smaku i zawierają dodatek kawy. To zdecydowanie najwytrawniejsze z wszystkich tegorocznych propozycji. Gdyby ktoś zapytał mnie, które z nich najlepiej nadają się dla dorosłych, to z całą pewnością wskazałabym właśnie na pepperkakor. Wydaje mi się też, że nie powinny być zdobione, ale jakoś nie mogłam się oprzeć, by nie podkreślić ich kształtu lukrowym konturem.
Pepperkakor
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Pierniczki świata cz.5:Tylko nie moje guziczki!!!
Lubicie Shreka? Ja uwielbiam! Ale najbardziej, najbardziej na świecie, kocham Pana Ciastka :) Marzyłam o tej angielskiej odmianie pierniczków od liceum i wreszcie są, a w dodatku mam kuchnię pełną facetów :) I mocno pachnącą imbirem ... Bo od tych ciastek imbirem pachnie cały dom. Pierniki w ogóle są bardzo aromatyczne, ale te biją wszelkie rekordy. Trzeba też przyznać, że ze wszystkich moich pierniczkowych propozycji to właśnie te są najłatwiej rozpoznawalne w smaku. Jeżeli lubicie imbir, który mnie kojarzy się głównie z kuchniami azjatyckimi, na pewno przypadną Wam do gustu.
Imbirowe Ludziki
niedziela, 14 grudnia 2014
Pierniczki świata cz.4: Pierniczki Alpejskie
Te pierniczki to nasz tegoroczny hit. Od samego upieczenia są cudownie mięciutkie i puszyste i nie twardnieją nawet przez chwilę. W smaku lekko wytrawne, idealnie nadają się do zdobienia lukrem i nawet pokryte nim w całości nie tracą charakterystycznego, piernikowego smaku i zapachu. Absolutnie najlepsze.
Pierniczki Alpejskie
sobota, 13 grudnia 2014
Pierniczki świata cz.3: Ekspresowe renifery z mąką żytnią*
Jedno z moich pierniczkowych marzeń właśnie ze względu na zawartość mąki żytniej, która z zasady w piernikach powinna być, a pojawia się w baaardzo niewielu przepisach. A szkoda, bo jej dodatek nadaje im naprawdę niepowtarzalnego, charakterystycznego smaku.
Dodatkowo ten przepis jest prezentem dla wszystkich zapracowanych mam; robi się szybko, nie wymaga leżakowania ani przed upieczeniem ani po. Możecie upiec je teraz albo nawet dopiero w samą Wigilię a i tak będą pyszne! Są doskonale do wspólnego dekorowania z dziećmi. Wybrałam dla nich wycinany ręcznie kształt reniferzych łepków, ozdabiałam kolorowym lukrem i odrobiną masy cukrowej.
Dodatkowo ten przepis jest prezentem dla wszystkich zapracowanych mam; robi się szybko, nie wymaga leżakowania ani przed upieczeniem ani po. Możecie upiec je teraz albo nawet dopiero w samą Wigilię a i tak będą pyszne! Są doskonale do wspólnego dekorowania z dziećmi. Wybrałam dla nich wycinany ręcznie kształt reniferzych łepków, ozdabiałam kolorowym lukrem i odrobiną masy cukrowej.
Ekspresowe Pierniczki (z mąką żytnią)
środa, 10 grudnia 2014
Ciasto Florenckie
... czyli trochę inne podejście do keksu :) Nic nie poradzę na skojarzenia, choć ciasto jest z całą pewnością znacznie bardziej wilgotne. To proste, ucierane ciasto, które nie wymaga nawet użycia miksera. Świątecznego charakteru nadaje mu znaczący dodatek migdałów, żurawiny i suszonych moreli, a smaku gorzka czekolada. Będzie doskonałą propozycją dla tych, którzy właśnie w te Święta postanowili rozpocząć swoją kulinarną przygodę - nie zajmie dużo czasu i na pewno się uda. Dbającym o linię podpowiem, że ciasto nie zawiera tłuszczu. Jeżeli śmietanę kremówkę zamienicie na jogurt, zamiast cukru użyjecie słodziku do pieczenia i rezygnując z czekolady zwiększycie nieco ilość bakalii, może się okazać, że Święta wcale nie muszą upłynąć Wam bez słodyczy! A jeżeli chcecie dodać mu świątecznej magii, śmiało można dodać do ciasta opakowanie przyprawy do piernika.
Ciasto Florenckie
wtorek, 9 grudnia 2014
Łosoś duszony w warzywach
Jakoś się ostatnio do tego łososia przyczepiłam. Może dlatego, że wszyscy wokół go uwielbiają, a ja jakoś niespecjalnie. Postanowiłam więc go w końcu oswoić. Nie pomógł mu ani piekarnik, ani ukochany szpinak ani nawet tajny sposób mamy koleżanki. I, o dziwo, okazało się, że zwykłe duszenie i spora ilość warzyw sprawdza się wyśmienicie! Łosoś przyrządzony w ten sposób jest przepyszny, a do tego nie idzie nam w biodra :) Świetna propozycja na wigilijny stół dla tych, którzy tak jak ja łososia, nie lubią karpia. Ale nie tylko. Polecam przez cały rok!
Łosoś Duszony w Warzywach*
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Zupa Migdałowa
Zupa migdałowa jest chyba najmniej popularną z zup wigilijnych. Za to poniekąd paradoksalną. Z jednej strony elegancka, z drugiej ... kojarzy mi się ze zwyczajną zupą mleczną :) Słodkawa, ale nie bardzo słodka, niezwykle aromatyczna, bogata we wszystkie chyba świąteczne smaki, bo znajdziecie w niej nie tylko migdały, ale i miód, mak, cynamon. Zrobiłam ją po raz pierwszy, poniekąd w ramach eksperymentu i muszę przyznać, że jest to jedna z ciekawszych propozycji dla tych, którzy szukają alternatywy dla tradycyjnego barszczu.
Zupa Migdałowa
niedziela, 7 grudnia 2014
Pierniczki świata cz.2: Niemieckie Lebkuchen
Niemieckie Lebkuchen wyraźnie różnią się od polskich pierniczków, szczególnie wizualnie. Są znacząco bardziej miękkie i puszyste, co jednak powoduje, że nie da się z nich wykrawać wymyślnych kształtów. Nie widziałam też nigdy, żeby ktoś zawracał sobie głowę jakimś szczególnym ich ozdabianiem. To po prostu małe, okrągłe gniotki :)
Za to zdecydowanie nadrabiają smakiem. Mięciutkie, oprócz miodu charakterystyczny jest dla nich wyraźny, cytrusowy aromat i posmak migdałów, a wśród przypraw zdecydowanie dominuje cynamon. To szybkie pierniczki, które nie wymagają dłuższego leżakowania, choć doskonale je znoszą. Można upiec je teraz albo wstrzymać się do ostatniej chwili, są gotowe do jedzenia już następnego dnia.
Przepis nie zawiera jajek i mleka, jeżeli więc zastąpicie masło tłuszczem roślinnym mogą być doskonałym świątecznym prezentem dla wegan lub osób z nietolerancją laktozy.
Za to zdecydowanie nadrabiają smakiem. Mięciutkie, oprócz miodu charakterystyczny jest dla nich wyraźny, cytrusowy aromat i posmak migdałów, a wśród przypraw zdecydowanie dominuje cynamon. To szybkie pierniczki, które nie wymagają dłuższego leżakowania, choć doskonale je znoszą. Można upiec je teraz albo wstrzymać się do ostatniej chwili, są gotowe do jedzenia już następnego dnia.
Przepis nie zawiera jajek i mleka, jeżeli więc zastąpicie masło tłuszczem roślinnym mogą być doskonałym świątecznym prezentem dla wegan lub osób z nietolerancją laktozy.
Lebkuchen
sobota, 6 grudnia 2014
Pierniczki Świata cz.1: Toruńskie Katarzynki
Piernik, który pokazałam tu wczoraj jest ubiegłorocznym wspomnieniem. W tym roku postanowiłam jednak zastąpić go miniaturkami. Będą małe pierniczki z różnych stron świata. A na pierwszy ogień poszły nasze rodzime Katarzynki :)
Katarzynki to dość duże, twardawe (choć już nie kruche), grube pierniczki w kształcie regularnej chmurki, bez nadzienia. W smaku łagodne, bardziej miodowo-karmelowe niż przyprawowe. Pamiętacie je z dzieciństwa? No właśnie. A jak pamiętacie? Bo ich zdobienie prawie wywołało w naszym domu wojnę. Moim zdaniem, powinny być w czekoladzie. Ktoś inny zawzięcie bronił wersji lukrowanej. I w końcu kwestię rozstrzygnął Mój Tata: ani takie, ani takie. Katarzynki były po prostu w mące i tyle. I takie właśnie upiekłam.
Przepis powinien się spodobać osobom dbającym o linię, bo Katarzynki nie zawierają tłuszczu.
Pierniczki Katarzynki
piątek, 5 grudnia 2014
Piernik Tradycyjny
Piernik to ciasto o bogatej historii. Jeżeli dobrze pamiętam, tradycja jego pieczenia sięga w Polsce XIV wieku i wiąże się, oczywiście, z Toruniem. Podobno wówczas pewna miejscowa Kaśka chcąc ulepszyć ciasto pieczone na królewską ucztę, dodała do niego miodu, a według innej przypadkowo wsypała do niego ... pieprz. Tak właśnie miało powstać "ciasto pierne" czyli pieprzne lub ostre łączące słodycz miodu i charakterystyczny smak przypraw. Zawsze mam wrażenie, że to kwintesencja polskiej kuchni: miejscowe złoto czyli miód zmiksowany z barokowym "Pieprzno i szafranno ... ", a do tego dobra tradycja ciasta fermentującego. Bo przecież dobry piernik musi dojrzeć! A wszystko przez miód, który sprawia, że ciasto jest twarde i musi wyciągnąć wilgoć z powietrza. Po upieczeniu albo już po, ale zawsze trwa to minimum 2 tygodnie, a najlepiej nawet 3 miesiące. Optymalny czas leżakowania ciasta wynosi 6 tygodni.
Od lat szukam przepisu na piernik prawdziwie staropolski, czyli taki, który będzie upieczony na sodzie nie na proszku (a chętnie na zakwasie) , koniecznie z mąką żytnią, na miodzie za to bez cukru. W żadnym razie niepodobny do Murzynka, czyli bez kakao i wcale nie puszysty. Do tej pory jeszcze nie znalazłam. ale ten który chciałabym Wam dziś pokazać jest naprawdę blisko ideału. Najlepiej smakuje przełożony domowymi powidłami z węgierek i oblany czekoladą. Jeżeli macie ochotę to już naprawdę ostatni dzwonek, by zdążyć na Święta ....
Od lat szukam przepisu na piernik prawdziwie staropolski, czyli taki, który będzie upieczony na sodzie nie na proszku (a chętnie na zakwasie) , koniecznie z mąką żytnią, na miodzie za to bez cukru. W żadnym razie niepodobny do Murzynka, czyli bez kakao i wcale nie puszysty. Do tej pory jeszcze nie znalazłam. ale ten który chciałabym Wam dziś pokazać jest naprawdę blisko ideału. Najlepiej smakuje przełożony domowymi powidłami z węgierek i oblany czekoladą. Jeżeli macie ochotę to już naprawdę ostatni dzwonek, by zdążyć na Święta ....
Piernik Tradycyjny
czwartek, 4 grudnia 2014
Francuskie koperty z łososiem na porach
Uwielbiam tradycyjną, polską Wigilię. Ale kulinarnie nie stanowi ona wielkiego wyzwania. Słowo "tradycyjne" powoduje, że zestaw potraw jest zawsze ten sam i w naszym domu nie wolno go zmienić ani o jotę. Barszcz Czerwony (kwaśno-ostry) z grzybowymi uszkami, Biała Zupa z Karpia z łazankami, pierogi z kapustą i grzybami z sosem z suszonych podgrzybków, kapusta z fasolą, ryba po grecku, smażony na maśle, panierowany karp, jakieś śledzie, gołąbki z kaszą gryczaną, kluski z makiem. To 10 żelaznych potraw i wszystkie już tu są (przypominam, na górze strony umieściłam podstronkę "Gwiazdka w Chatce"). Od lat toczę więc wojnę, by pozwolono mi trochę poeksperymentować, choćby w ramach dania dodatkowego. I spróbuję się kilkoma pomysłami z Wami podzielić.
Jednym z nich jest zupełnie inny początek. Wyobraźcie sobie, że zamiast tradycyjnych zup, kolację rozpoczyna filiżanka lekkiego, warzywnego bulionu wzbogaconego po prostu solidną garścią suszonych grzybów. A do tego, zamiast tradycyjnego naleśnikowego krokieta albo drożdżowego pasztecika z kapustą i grzybami, koperta z ciasta francuskiego, a w niej delikatnie podsmażony łosoś i uduszone na maśle pory. Myślicie, że mnie zlinczują za takie odstępstwo od tradycji?
Jednym z nich jest zupełnie inny początek. Wyobraźcie sobie, że zamiast tradycyjnych zup, kolację rozpoczyna filiżanka lekkiego, warzywnego bulionu wzbogaconego po prostu solidną garścią suszonych grzybów. A do tego, zamiast tradycyjnego naleśnikowego krokieta albo drożdżowego pasztecika z kapustą i grzybami, koperta z ciasta francuskiego, a w niej delikatnie podsmażony łosoś i uduszone na maśle pory. Myślicie, że mnie zlinczują za takie odstępstwo od tradycji?
Koperty z Łososiem
Subskrybuj:
Posty (Atom)











